Oto nadszedł tegi mróz
Nie odpuszcza, długo trzyma
Wokół szok, niedowierzanie.
Proszę Państwa oto zima.
Zima to jest taka Pani
Co oddechem świat zamraża
Zdaje się nie pamiętamy
Ze się w styczniu to przydarza.
A tymczasem zimy prawo
I nic w tym jej nie przekona
Już dość długo się czaiła
By przypomnieć kim jest ona.
Śniegiem sypnie, lodem skuje,
Zima rządzi i nie pyta,
Może AI się wypowie?
W zimie zimno jest, i kwita.


w punkt! 🙂
PolubieniePolubienie
A dokładnie. Takie prawo jej. Niech się trzyma, nie odpuszcza. Mrozem szyby pomaluje. Dzieciom wypoleruje lodowiska i górki do sanek wyszykuje. Potem trochę spuści z tonu, gdy się wszyscy już nacieszą. Ustąpi miejsca nowej pani, co przedwiośniem się nazywa. Słońcem mocniej przygrzeje, cieplejszym powietrzem chuchnie. I zrzucić pozwoli ciężki ubiór z barków. Czas pantofelków w końcu nastąpi zamiast ciepłych kozaczków.
PolubieniePolubienie