Obyczajowe

Bez

Bez maja nie byłoby wiosny
tak jak bez ust uśmiechu.
Bez słońca dzień jest ponury,
bez tlenu nie ma oddechu.
Bez drzew nie byłoby lasu
tak jak bez kwiatów łąki.
„Bez pracy nie ma kołaczy”,
ani też chleba bez mąki.
Bez drogi nie ma wędrówki,
bez ludzi ulica jest pusta.
Świergotu nie ma bez ptaków
i min zabawnych bez lustra.
Ubogi człek bez miłości.
Bez płaczu nie byłoby łez.
Bez masek świat jest piękniejszy
gdy wdycham ten zapach… ach, bez!

O roślinach, Obyczajowe

Na różowo

Różowo mi. Może to dziwnie brzmi
bo przecież standardowo powinno być zielono.
Maj coraz jest zieleńszy, to wiosny kolor pierwszy,
a na tym tle nadziei paleta barw się mieni:
tęczowe tulipany, już białe są kasztany,
żółcią przyciąga mniszek jak okiem bazyliszek.
Za chwilę bzy bordowe, białe i fioletowe
i drzewa owocowe stroją się w kwiaty nowe.
Świat jest dziś kolorowy lecz dla mnie jest różowy
gdy widzę jak się pyszni dostojne drzewo wiśni.
Kwiatem wprost obsypane, utkane, że aż lśni.
Zdumiona stoję, patrzę… i tak różowo mi.

O roślinach, Obyczajowe

Niezabudki

„Niezapominajki są to kwiatki z bajki”
– tak mi w pamiętniku babcia napisała
a teraz oglądam niebieskie dywany,
tych bajecznych oczek, tysiąc ich bez mała.

Pięć płatków w każdym kwiatku, delikatnym, drobnym,
myślisz: pojedynczo zaledwie istnieją
lecz gdy widzisz ich wiele, o! to inna sprawa
bo serce topnieje a oczy się śmieją.

Nie mamią barwami i liści bujnością,
zapachem nie kuszą, wyglądają skromnie,
jednak uwiedziona ich prostym urokiem
słyszę szept ich cichy: „nie zapomnij o mnie…”

Obyczajowe

Egzotycznie i ulotnie

Wyspa egzotyczna? widok z lotu ptaka?
Chciałabym by była to fotka z wakacji.
A tymczasem ten Coral to sprzęt użyteczny,
i moja codzienność w rehabilitacji.

Zanurzam w tym ramię, przyjemna jest woda,
to małe jacuzzi rękę mi masuje.
I nic nie poradzę, że przymykam oczy
i zupełnie inny obraz przywołuję.

Idę pustą plażą, mokry piasek czuję,
wietrzyk lekki wieje, gdzieś tam krzyknie mewa,
fala mnie dogania i stopy obmywa,
podnoszę muszelkę… cóż więcej mi trzeba!

„Morza szum, ptaków śpiew”, i jod sobie wdycham,
ach tak mi dobrze jest, wokół nie ma ludzi,
czasu nie odmierzam, odpływam… gdy nagle
ostry dźwięk mnie z marzeń skutecznie obudzi.

Koniec sesji, odpływa już woda z Corala,
rzeczywistość wraca, już nie jestem w niebie,
lecz nie tracę nadziei, że kiedyś, niedługo
pójdę plażą, hen, daleko przed siebie :-).

zdjęcie: Coral Lymfo, Rehabilitacja w Instytucie Onkologii

O zwierzętach, Obyczajowe

Przerwa

Ta praca online mnie wkurza,
domowe życie zaburza.
Mogę wręcz wskazać pazurem
kiedy dom staje się biurem.
Rytm dnia ma już inne etapy-
widzę je dobrze z kanapy.
Jedyne to nic mi nie szkodzi,
że mało kto z domu wychodzi.
Wstają niespiesznie, bez spiny
i łażą tak z pół godziny.
To kąpiel, to śniadanie,
w dresie lub nawet w piżamie.
Wreszcie siadają do pracy
z kawką tuż obok na tacy.
Logują się, piszą, klikają,
o świecie zapominają.
A życie przecież się toczy…
Tak myślę mrużąc swe oczy.
Decyzja! Hop na kolana,
odgrywam prawie Reytana.
Stop! teraz przerwa w robocie.
Pomyśl człowieku o kocie!
I robię oczy ze Shreka,
No głaszcz mnie już, proszę,
ja czekam 🙂
Z uczuciem, nie „odruchowo”
pomruczę Ci off-line’owo 🙂

O zwierzętach, Obyczajowe

Czytelnik

Nuda, po prostu nuda!
Może poczytać się uda?
Zobaczmy więc jakie cuda
dzieją się w świecie luda.

Dosyć mam wiadomości,
tyle w nich kłótni i złości,
konfliktów i kolizji,
znam to już z telewizji.

Prasa to co innego
– w niej także jest sporo złego
ale wybiorę skrzętnie
o czym poczytam chętnie.

O proszę wnętrza stylowe!
Uwielbiam wszystko co nowe.
Jest nowy model drapaka…
Hmm…cena nie byle jaka,
jest jakość więc nie jest tani.
Muszę pokazać go Pani.

Tekstylia też mnie obchodzą,
bo chłody po prostu mi szkodzą.
Potrzebny mi kocyk puszysty…
Co by tu dodać do listy?

Przeglądam tak sobie żurnale.
Czas płynie, nie nudzę się wcale.
Od zgiełku świata odwykam
i odpoczywam gdy czytam.

Obyczajowe

Z drzewa konik

A co ty tu robisz koniku na osiedlowym śmietniku?
Porzucił ktoś twe bujanie i skazał na takie zesłanie?

A przecież tyś jest „przyjaciel wiosny uśmiech radosny…”

Kogo ty kołysałeś i komu radość dawałeś?
A teraz spoglądasz smętnie, czy ktoś cię oddał niechętnie?

„Zwykła zabawka mała huśtawka co rozkołysze, rozbawi”

Bieguny masz odrapane, wzrok nieobecny i smutny,
to koniec czyjegoś dzieciństwa, dla ciebie los zbyt okrutny.”

„By ktoś tak jak ty beztroskie miał dni…”

Może ktoś ciebie zabierze, ja liczę na to i wierzę,
odświeży cię, zreperuje i komuś cię podaruje.
Będziesz znów galopował z ogonem i grzywą rozwianą,
rozbawisz i ukołyszesz, jakąś dziecinę nieznaną.

cytaty pochodzą z piosenki Urszuli „Konik na biegunach”

Obyczajowe, Romantyczne

Dzień, noc…

Oczy Twoje to ciemna noc
Noc mroźna a może burzowa
Noc bezgwiezdna
Nieprzyjazna i bezwzględna

Oczy Twoje to jasny poranek
Poranek letni a może wiosenny
Poranek śpiewających ptaków
Rozkwitłych kwiatów i rosy

Oczy Twoje to pochmurny dzień
Dzień monotonny, może zbyt długi
Dzień chłodny i wilgotny
Przeszywający dreszczem

Oczy Twoje to cichy wieczór
Wieczór zachodzącego słońca
Wieczór świerszczy i maciejki
Wesołego ognia w kominku

Oczy Twoje to cały mój czas…

Ze starej szuflady…
Dedykuje WujCiom z dumą i szacunkiem, z okazji ich Złotych Godów 🙂

Obyczajowe

Koszyk Wielkanocny

W koszu Wielkanocnym są same bogactwa.
Czegóż tutaj nie ma…. Ok, nie ma ptactwa.
Ale są tu jajka pięknie farbowane,
kraszone, pisane, czasem oklejane.
To jest symbol życia, które się odradza.
Obok jajek często baranka się sadza.
Zwykle jest cukrowy lecz może być z ciasta,
zdarza się baranek wyrzeźbiony z masła.
On zwycięstwo życia nad śmiercią dziś wieści.
To nie wszystko bo jeszcze co nieco się zmieści.
Chleb-ciało Chrystusa, sól dla oczyszczenia,
kawałek kiełbaski – to wedle życzenia.
Wędlina oznacza dostatek i zdrowie.
Wiemy jak dziś ważne, Panie i Panowie.
Gałązkę bukszpanu włożyć nie zaszkodzi,
to radość, nadzieja, a o nią dziś chodzi.
Koszyk wypełniony, nie zginiemy z głodu 😉
Zabrzmi Alleluja a my cóż, do przodu!