Rodzinne

Herbata

Chłodny, burzliwy, jesienny poranek.
Wstaje nad ranem i idę na ganek.
Straszliwie zimno, co za pogoda?!
To chyba jakaś jesienna moda?
Przyszła mi chętka na ciepłą herbatkę.
Nagle słyszę małolatkę:
„Mamo przynieś mi herbatę!”
No to robię też dla córki, niosę, schodzę, patrzę w chmurki.
W końcu zasłużony odpoczynek. Biorę młynek.
Może jednak wypiję kawę?
Biorę z szafki marmoladę i kanapkę sobie robię, no bo przecież dbam o zdrowie!
Woła córa „Gdzie jest moja lalka Jula!? Mamo oddaj!”
Lecz, gdy zeszła na dół co spotkała? To, że jej mama zaspała…

Rodzinne

Niech się dowie cały świat, Szymon ma 18 lat

Dziś się skończył wiek młodzieńczy,
więc tym bardziej ten dziecięcy.
Już dorosłość rozpoznajesz.
Dorosłe prezenty od dziś dostajesz.

Nie denerwuj się mój drogi,
nie ma pośpiechu, nie ma trwogi.
Chociaż w sklepie możesz kupić,
to czym głupi chce się upić,
w życiu kieruj się rozwagą,
solidnością, życzliwością i odwagą.

Już bunt młody nie wystarcza,
czasem trzeba szukać wsparcia.
Do błędów też przyznać się trzeba,
tak twierdzi dziadek, w dorosłości kolega.

Niech dojrzałe płaty czołowe
prowadzą Ciebie w dobrą drogę.
Niech od dziś racjonalne wybory
zdominują emocjonalne mózgu wytwory.

Od Dziadka, dla wnuka w dniu 18-tych urodzin, 18.11.2020

Rodzinne

Na osiemnastkę

Nasz Szymonek, nasz malutki
urósł duży, choć nie okrąglutki.
Dobry, mądry, że aż strach
A tak niedawno na plaży kopał piach.

Pierwsze kroczki stawiał sam
radości wiele przysporzył nam.

Teraz przerósł nawet tatę,
Gra Chopina, zna karatę.
Sięga brodą ponad stół,
teraz stół przełamie w pół!

Taki silny, taki chwat,
Dobry synek, wnuk i brat.

Żyj radośnie, choć dorośle
W zimie, latem i na wiosnę.
Jesteś duży, jesteś Pan.
Dla nas zawsze ty ten sam:
Szymuś, Szymek, Szymcio mamy,
synek i brat ukochany!

Rymowanka powstała na 18-te urodziny Szymona, 18.11.2020

Rodzinne

Dla Dominika

Wnuczek Dominik robi nam sławę,
on matematykę ma za podstawę.
W Cambridge zagościł, by ją studiować,
poznawać grupy, pierścienie szlifować.
Całki potrójne i powierzchniowe,
w mig je poznaje, do tego ma głowę.
Jak już rozpozna co różniczkowe,
pewnie utworzy twierdzenie nowe.
Ale najpierw przeczyta, jako wspomnienie,
magisterkę dziadka, Stokesa twierdzenie.

Zdjęcie: Wikipedia

Rodzinne

Dla Agusi wnusi

Wyobraźnię ma mocarną.
Będzie z tego jakieś ziarno?
Pierwszy siew został zrobiony.
Trzeba czekać. Będą plony.

Agusi wszystko się rymuje.
Poetycko świat pojmuje.
Trochę dziadka inspiruje,
do pisania prowokuje.

Talentów ma dużo więcej,
bo ma bardzo sprawne ręce.
Nam zrobiła łapacz snów.
Nic już nie uleci z głów.

Jak to wszystko się zaczęło?
Skąd u niej się nagle wzięło?

Najpierw książki połykała,
które mama jej czytała.
O wszystko się dopytywała,
o słowa których nie znała.
Z książką się nie rozstawała,
czasem przy niej zasypiała.
No i wreszcie zaszalała,
wierszyk do dziadka napisała.

Zdjęcie: pxhere.com

Rodzinne

Dla Bartusia

Bartuś z przejęciem ćwiczy karate.
Stara się także naśladować tatę.
Bierze do ręki dużą gitarę
i ćwiczy na niej kawałki stare.
Również modele, to jego pasje, to jego wzloty,
skleja okręty, czołgi i samoloty.
Z kolegą tworzy warownie obronne,
sklejają twierdze, zamki i domy zakonne.
Jak to się trzyma? Ktoś się zapyta.
Nie dajesz wiary. Wystarczy mieć butapren stary.

Rodzinne

Dla Szymona

Szymon pianino ma od zarania,
ale nie dawno usiadł do grania.
Jak mocno zagra, to każdą ciszę
zmąci, a nawet do snu ukołysze.
Skoczne mazurki, te od Chopina,
błękitne rapsodie, te od Gershwina,
wszystko potrafi w klawisze wystukać,
nic go nie męczy, warto go posłuchać.
Dużą ma wprawę, bo te oktawy,
c-dur i d-dur gra jak geniusz sławy.