Matematyczne

Trójkąt prostokątny

Nazwy trójkątów,
biorą się z boków lub kątów.
Ten – pół prostokąta,
ważny jest z powodu kąta.

Prostokątny trójkąt ten,
jest potrzebny tak jak tlen.
Nie ma życia uczeń w szkole,
gdy zapomni jego rolę.

Pitagoras już go badał,
dużo trudu sobie zadał.
Niedaremny był to trud.
Jego twierdzenie, to jest cud.

Okrąg na nim opisany,
z długim bokiem jest związany,
promień to przeciwprostokątnej pół.
Nie ma innych takich kół.

Małe koło, to wpisane,
to „pe” duże przez „pe” małe.
Co to znaczy? Sam poszukaj.
Pożyteczna będzie to nauka.

Znasz dwa boki trójkąta tego,
wszystko policzysz, to nic trudnego.
Obliczanie obwodu, pola i wysokości,
dzięki Pitagorasowi to przyjemności.

Matematyczne

Wiersz o trójkącie

Wierzchołek z kąta na bok spogląda,
patrzy gdzie pada wysokość trójkąta.
Jest to jedyna z dróg takich wielu,
bo to najkrótsza droga do celu.

A gdy wysokość ten bok dopadła,
razem z tym bokiem na pole siadła.
Sprawnie przez siebie się wymnożyły,
wynik przez dwa też podzieliły.

Wszystko co trzeba szybko zrobiły,
jednostki długości także sprawdziły.
Chociaż jednostki ich się zgadzały,
jednostki pola nie dopisały, bo zapomniały.

Zdjęcie: Flickr

Matematyczne

Wiersz o trapezie

Trapez jamnika nam przypomina,

ma dwie podstawy i dwa ramiona.

Bo to jest jamnik bez ogona.

Zawsze podłużny ze szpicem ostrym,

a czasem nawet też z kątem prostym.

Dwa kąty, co ramienia dotykają,

w sumie, kąt półpełny dają.

Wysokość trapezu łączy podstawy.

Wszystko jest ważne, choć bez ustawy.

Nawet nie musisz zdawać matury,

aby policzyć pole tej figury.

Trzeba uśrednić obie podstawy.

Zmierzyć wysokość, też bez ustawy.

Sprawdzić jednostki, czy się zgadzają.

Pomnożyć wielkości co pole nam dają.

Chociaż to tylko rozporządzenie,

w praktyce, gwarantuje nam powodzenie.

Matematyczne

Wiersz o kole

Coś się kręci wokół środka,
kształt ma taki jak emotka.
To jest koło. Mam w pamięci,
koło cyrklem się wykręci.

Okrąg koło nam otacza,
obwód koła on wyznacza.
Jak go zmierzysz, trud pokonasz.
Łatwo tego nie dokonasz.

Choć to trudne do zmierzenia,
łatwe jest do obliczenia:
zmierz średnicę, pomnóż ją przez pi.
Pi? Trochę więcej to niż trzy.

Liczba pi jest z koła wzięta
i do koła jest przypięta.
Wszystkich uczą tego w szkole,
jakim wzorem liczyć pole:
kwadrat na promieniu zbuduj,
przez pi pomnóż go bez trudu.

Matematyczne

Kwadrat

O kwadracie nikt nie pisze,
bo kwadraty lubią ciszę.

Cztery boki, cztery kąty,
niepotrzebny mu jest piąty.

Gdy pomiar boku jest gotowy,
wszystko inne mamy z głowy.

Przecież kątów nikt nie mierzy,
bezgranicznie w to się wierzy.

Dużo w nim prostopadłości,
trochę mniej równoległości.

Nawet przekątne są prostopadłe,
dlatego wszystko jest takie zgrabne.

Kwadratom przypada specjalna rola,
niektóre z nich są jednostkami pola.

Inne figury nimi pokrywamy,
w ten sposób pola ich wyznaczamy.

Matematyczne

O prostokącie

Prostokąt to czworokąt pospolity,
z tego względu znakomity.
Liczne ma zastosowania,
wystarczy kartka i chęć do zginania.

Jest wygodny do mierzenia,
powiększania i zmniejszania.
Czyli skali stosowania.
Części można w nim wskazywać,
by ułamki móc nazywać.

Ważna też jest jego rola,
w pojmowaniu sensu pola.
Są w nim boki równoległe,
prostopadłe, przeciwległe.

Jak przekątne narysujesz,
moc trójkątów w nim wskazujesz.
Prostokąt to wspaniały byt,
a jego ważność to nie mit.

Czy go za to doceniamy?
Innego wyjścia nie mamy.