Rymy

Obyczajowe

Na progu

Niby to nic, dzień jeszcze długi,
Jeszcze jest cieplo i słońce grzeje
Choć ranek i wieczór dotyka chłodem
Coś tu się zmienia, coś tu się dzieje.

Już liść pożółkły niejeden leci,
I co się dziwić, przecież to wrzesień.
Już na straganach pysznią się wrzosy
Przez dziurkę od klucza zagląda jesień.

Trochę nieśmiała, rok jej nie było,
Swoje bogactwa szykuje powoli,
Trochę mgły, rosy, trochę kasztanów,
Grzybów, owoców, co kto tam woli.

Zaraz nam drzewa pokoloruje,
I szeleszczący dywan rozwinie.
Wtedy na dobre już się rozgości,
Ta piękna Pani… Lato przeminie…

Zdjęcie :Anette

O zwierzętach, Obyczajowe

Taki klimat

Olaboga jaki upał
A ja muszę nosić futro…
Zdjąć nie mogę, nie da rady,
Może chłodniej będzie jutro?
Lubię lato, miła pora,
Długi dzień i słońce grzeje.
Ale to już jest przesada,
O co chodzi, co się dzieje!
Nawet dla mnie za gorąco,
Więc uciekam, szukam cienia,
Zwisam sobie na kanapie,
Tak mi lepiej, mam dziś lenia 😸
To globalne ocieplenie
Niesie zmiany tak znaczące.
Ciepło, cieplej, och nie mogę
Takie lato jest męczące.
Ludzie! Nie ma co udawać,
Że to nic, nie ma tematu.
Trzeba robić co możliwe
Dla planety i klimatu.

Obyczajowe

Srebrne gody

Pani młoda i pan młody
dziś obchodzą srebrne gody.
Jakoś dziwnie się złożyło,
że im latek nie przybyło.
Za to dzieci im wyrosły,
bo liczyli tylko wiosny.

Srebro to szlachetny metal.
Z niego zasłużony medal.
Pamiętajcie. Srebra złotem się stają,
gdy lata w związku się podwajają.

Inwestujcie zatem w srebro,
na giełdzie, w banku, na allegro.

Wiersz od żartów się zaczyna.
Żartem też jest limuzyna,
którą w prezencie wam dajemy.

A serio? Szampana się napijemy
i mocno was dziś wyściskamy,
ile tylko rady damy.

Wspólnie z wami się cieszymy,
szczęścia, zdrowia, wam życzymy.
Ciepła, które srebro przewodzi
i blasku, bo ciągle jesteście młodzi.

Niech życzenia się spełniają,
tak jak Jacek z Martą się kochają.

Obyczajowe

Mazurski wieczór

W ciemnej i gładkiej jeziora tafli
Księżyc jak w lustrze się odbija.
Pogodny wieczór, letni, ciepły.
Gwar dnia już ucichł, dzień przemija.

Noc już przygnala wszystkie jachty
Lekko w marinie się kołyszą,
Gdzieś jeszcze żeglarz nuci szanty
Nim noc otuli świat swą ciszą.

Po wodzie biegnie srebrna ścieżka
Księżyc dziś w pełni po raz wtóry.
I czego więcej mi potrzeba?
Niczego! cudne te Mazury❣️

O roślinach

Starzec jakubek

Jak to ze starcami bywa,
wieku im już nie ubywa. 
Mogą szkodzić, mogą truć,
czasem sączy się z nich żółć.

Piękny starzec ten jakubek.
Każdy kwiatek, kubek w kubek,
tej rośliny to jest czubek.
Kwitnie długo ten jakubek.

W dniu świętego apostoła,
jest go tyle dookoła,
że nazwano go jakubkiem,
choć trującym jest paskudkiem.

zdjęcie: autor

O roślinach

Chaber łąkowy

Jak nazywa się ten kwiatek,
co ma taki dziwny płatek?
Pyta wnusia dziś dziadziusia.
Chaber. Zerwij kilka dla tatusia.

Niemożliwe! Spytam tatki.
Przecież chabry to bławatki.
Chabrów mamy ci dostatek,
w nazwie każdy ma dodatek.

Ten łąkowy chaber, polny kwiat,
zawojował prawie cały świat.
Choć to chwast, ładnie wygląda.
Pszczoły i inne owady przyciąga.

zdjęcie: autor

O roślinach

Wilczomlecz

Bardzo dziwna to roślina. 
Kwiat i liście – zielenina. 
Trochę różne te zielenie,
bo to dwa różne odcienie.

To wilczomlecz, rośnie w dziczy,
nikt gatunków ich nie zliczy.
Wszystkie możesz je dotykać.
Radzę soku ich unikać.

Jak go urwę lub skaleczę,
gęste mleczko z niego ciecze.
Wtedy palce są klejące,
co najgorsze, są trujące.

Zdjęcie: autor

Obyczajowe

Na szlaku

Nieważne, że pot zalewa oczy
I nawet tchu czasami brak.
My krok za krokiem podążamy
Tam gdzie prowadzi górski szlak.

Otula nas sosnowy las
A dusze koi swiergot ptaków,
I tak jest dobrze nam daleko
Od miejskich ulic i deptaków.

Gdy pod stopami miękkie runo
A częściej żwir, ostre kamienie,
Wędrówki tej na żaden leżak,
Na żadną plażę nie zamienię.

Bo trud nasz będzie miał swój kres,
Ns szczycie czeka nas nagroda:
Majestatycznych widok gór,
To wolność, szczęście i swoboda.

O roślinach

Ślaz dziki

Zobacz, zobacz, zobacz skrzacie.
Mam go dzisiaj w aparacie.
To ślaz dziki. Powiedz tacie,
by nie szukał go już w chacie.

Można mieć go też w herbacie,
każdy zielarz jest w temacie.
Leczy dzieci, młodych i wiekowców,
żołądkowców, nieżytowców i sportowców.

A co leczy? Hmm? Nikt nie powie.
Trzeba dbać o swoje zdrowie.
Jedno zdradzę, wzrok uleczy.
Piękno wzroku nie kaleczy.

Toż to przecie malwa dzika.
Wzrokiem nikt jej nie unika.

O zwierzętach, Obyczajowe

Pod gruszą

Lato coraz śmielsze,
ciepło się zrobiło
więc biegnę na taras,
gdzie zielono, miło.
Tutaj miejsc mam wiele,
Fotel, stół, kanapa,
Wszędzie już postała
moja kocia łapa.
Ludzie urlopowych
Szukać ofert muszą
Lecz to nie mój problem,
Legnę pod swą „gruszą „.
Mrużę w słońcu oczy,
Futerko wygrzewam.
Pod swą własną „palmą”…
Czegóż więcej trzeba.
Inflacja, drożyzna,
Na urlop zarobić
To zmartwienie ludzi,
Mnie to nie obchodzi.
Bo po co te nerwy,
Stres, po co to wszystko?
Mój raj wakacyjny
jest na szczęście blisko.