Rymy

O zwierzętach

Jesienny odlot

Usłyszałam coś nad głową

Dzikie gęsi  

Wyruszają w podróż znowu

Coś je nęci 

Pragną słońca i ciepełka 

A tu słota 

Jesień zimo deszcz i mgiełka

Dobre dla nielota!

A ja dokąd poleciałabym jesienią?

Gdzieś gdzie zawsze górskie szczyty się zielenią

Gdzie jest słonko nie za ciepłe a przyjemne

Gdzie nie grożą nam temperatury, te ujemne

Gęsi widać znają drogę 

Jak co roku

Lecieć będą i za dnia

I po zmroku

A ja nielot, mi wystarczyć teraz musi

Kubek bzu czarnego od tatusia i mamusi

Lećcie lecie

Klucz wasz niebo niech przecina

A ja z kubkiem, pod kocykiem

Czekam kiedy  przyjdzie zima

Obyczajowe

Oda do…

I znów mi dajesz moje Giżycko
Do świata dystans, uspokojenie,
Moja ucieczko, moje remedium,
Na całe zło lek, moje schronienie.


Stąd wszystko widzę trochę inaczej,
Troski i smutki tracą na sile.
Tu się uśmiecham, tutaj oddycham
Swobodniej, pełniej… Mało? Aż tyle.


Dajesz mi wiarę, że jeszcze dam radę
I że udźwignę co niesie życie
Dzięki ci Boże, że mam to miejsce
Które tak kocham, wcale nie skrycie.

Obyczajowe

Dwa światy

Kocich łapek ślad na śniegu
Czarna piękność w szybkim biegu
Ile sił po ścieżce gna
Może człowiek coś jej da.
Mruczy głośno i się łasi
I zupełnie nie grymasi
Co tam w misce jest to zjada
Bez posiłku kotu biada.
Zima sroga, mróz i lód
Przeżyć to jest istny cud
Lecz szczęśliwie są dwie panie
Zawsze mają jakieś danie.

W innym miejscu całkiem blisko
Na bujaku śpi panisko
Otulony, wyglaskany
Wie że ważny jest, kochany.
Gdy łaskawie się obudzi
To nad miska pomarudzi.
To niesmaczne, to też nie
Już sam nie wie czego chce.
Po dywanach miękkich chodzi
Jego aura nie obchodzi
Zawsze kocyk jest pod łapa
Czy jest chociaż wdzięczny za to?

Wniosek jeden i myśl ta:
Koty dwa i światy dwa.

Zdj. Internet

Obyczajowe

Okruch dobra ❣️

„Zdrowe brzuszki naszych dzieci”
I kolejny roczek leci.
Który to? Trzydziesty czwarty!
Cel naszego wsparcia warty.
Już niejedno ludzkie życie
Ocalone, dziś – w rozkwicie
Dzięki temu, że wciąż gramy
I dla innych serca mamy.
Zwłaszcza gdy dobroci zwykłej
I nadziei, choćby nikłej,
Dziś deficyt. Niespokojny
Czas niejednej w świecie wojny.
Więc tym bardziej nam potrzeba
Tego światła wprost do nieba,
Życzliwości i szczodrosci,
Zero hejtu albo złości.
A kto sensu w tym nie widzi,
Szkoda, może się zawstydzi?
Bądźmy hojni, bo jest warto
(można także wpłacić kartą 😉)
Dajmy dobra choć okruszek
I wrzucajmy je do puszek ❤️❤️❤️

Obyczajowe

Ewenement?

Oto nadszedł tegi mróz
Nie odpuszcza, długo trzyma
Wokół szok, niedowierzanie.
Proszę Państwa oto zima.
Zima to jest taka Pani
Co oddechem świat zamraża
Zdaje się nie pamiętamy
Ze się w styczniu to przydarza.
A tymczasem zimy prawo
I nic w tym jej nie przekona
Już dość długo się czaiła
By przypomnieć kim jest ona.
Śniegiem sypnie, lodem skuje,
Zima rządzi i nie pyta,
Może AI się wypowie?
W zimie zimno jest, i kwita.

Obyczajowe

Wieczór sylwestrowy

Stary rok śniegiem przykryty
Rzec można jest idealnie
Co brzydkie dziś niewidoczne
Pięknie jest i… nierealnie..
Zabawa trwa, gra muzyka,
Pożegnać rok jakoś trzeba
Tymczasem sypie i sypie
Biały puch prosto z nieba.
Problemy dziś nie istnieją
Pamiętać o nich nie chcemy
Z nadzieją patrzymy w przyszłość
I za to toast wzniesiemy.
Niech zdrowie nam dopisuje.
Marzenia niech nam się spełniają,
Niech pokój będzie i zgoda,
Niech dobre nas czasy czekają.
Nadzieja na lepsze cóż szkodzi
Na progu rok nowy, realny.
Za oknem zima króluje,
Świat biały i idealny…
.

Obyczajowe

Nostalgicznie

Po złoto-brązowym dywanie przemierzam mazurskie ścieżki bliskie memu sercu
Nade mną baldachim różnokolorowy
liście się ścielą w jesiennym kobiercu.

Ponury dzień dzisiaj, we mgle brzeg jeziora rozmyty lecz przecież to nie ma znaczenia
Bo jestem w miejscu które znam i kocham
Ze mną idzie zachwyt, nostalgia, wspomnienia….

Myślę o tych którzy na zawsze odeszli,
Którzy już na dworcu na mnie nie czekają
Lecz przez ogrom miłości i czułości danej
Swoje miejsce na zawsze w mym sercu już mają.

I myślę w tym czasie refleksji, zadumy
Że szczęście ogromne jest moim udziałem
Bo mam takie miasto i takie wspomnienia
Do których chcę wracać wciąż duszą i ciałem.

Obyczajowe

Wyznanie 😉

Jak łyk powietrza świeżego
Jak coś czekoladowego 😉

Jak słońca błysk w dzień ponury
Jak uśmiech co kruszy mury

Jak bryza gdy skwar i duchota
Jak pogłaskanie kota

Jak z przyjacielem rozmowy
Jak ranek gdy wstaje nowy

Mówie to po raz juz który?
Kocham te moje Mazury ❤️

Obyczajowe

Różowa bezdomność

Cóż, że różowy i pod krawatem,
i że uśmiechem każdego wita.
Czas jego minął? Zajmuje miejsce?
Dziś porzucony, tyle i kwita.

Nikt się nie tuli już do pluszaka,
Nie szuka ciepla lub pocieszenia.
Zakończył służbę, może się znudził?
Po prostu „ubył” z czyjegoś mienia.

Jednak gdy patrzę na tego gościa,
Choć niestosowne to jest ukrycie,
Liczę, że jednak ktoś „temu misiu”
Da jeszcze szansę na nowe życie.

Obyczajowe

Grajmy

Orkiestra już jest gotowa,
Kolejny jej roczek leci
Dziś znowu gra w zacnym celu
Po raz trzydziesty trzeci.

To marka już jest narodowa
Na całym świecie ją znają
Choć ciągle są w Polsce tacy
Którzy jej nie doceniają.

Ta jedna niedziela w roku
Wznosi nas ponad podziały
Grajmy dla chorych dzieci
By szansę na życie dostały.

Wrzucajmy kto ile może
To prosty gest i od serca,
By każdy onko pacjent
uderzyć mógł w dzwon zwycięstwa.