Rymy

O roślinach

Przybysz z Indonezji

Kwiatek piękny, doniczkowy.
Jego nazwa? Nie dla głowy.
Po spolszczeniu eszynantus,
ja go nazwę elegantus.

Zanim zdjęcie mu zrobiłem,
trochę przy nim pochodziłem.
Teraz widzę, że zrozumiał,
że tu dobrze będzie się miał.

On już nowe pędy tworzy,
kwiatów kilka już otworzył,
znak, że poczuł się jak u siebie.
Staram się, by miał jak w niebie.

Elegantus ma liście błyszczące,
kwiaty krwistoczerwone, niepachnące.
Lubi bardzo jasne pomieszczenia,
dużo światła, ale nie nasłonecznienia.

Z Indonezji do nas przywieziony.
Trafił więc w odległe strony.
Wymaga wyjątkowej pielęgnacji,
ale za to ma w sobie dużo gracji.

zdjęcie: autor

Obyczajowe

Prima aprilis?

Zaraz zaraz zapomniałam,
Przecież się nie ocknę w lecie!
Trochę śniegu dosypałam,
Cóż że kwiecień, przecież plecie.

Gdy mróz w słabej już kondycji
Sypię dużo, mam tę moc.
Zadość stanie się tradycji
Gdy się zbliża Wielkanoc.

Więc przykryłam pączki, kwiatki
Co tam jeszcze wiosna ma.
Wyciągajcie ciepłe czapki.
Ja tu rządzę! hu hu ha!

O roślinach

Krokusy

W ogródku, czy na trawniku,
rozproszone lub w regularnym szyku,
rosną krokusy – wiosenne kwiatki.
Wielokolorowe są z nich rabatki. 

Wiosna krokusów jest krótkotrwała.
Trwa dwa tygodnie? Miesiąc bez mała?
Szybko zastąpią je inne kwiatki,
te posadzone – najczęściej bratki. 

W górach polany są krokusowe,
chętnie w ich stronę odwracasz głowę.
To dla turystów – oznaka wiosny,
dla oczu spragnionych – widok radosny.

Chcesz mieć krokusy w swoim ogrodzie? 
Posadź cebulki w jesiennej pogodzie.
Z każdej cebulki jest jeden kwiatek.
Dość regularny to sześciopłatek. 

Zdjęcie: autor

O zwierzętach

Kruki i wrony

Wrony, kawki, gawrony,
gatunek z cywilizacją oswojony.
W każdym mieście się przechadza.
Człowiek im już nie przeszkadza.

Wrona siwa, choć nie stara,
o porządek się nie stara.
Lubi śmieci penetrować,
gdy ma chęć czegoś skosztować.

Gniazda wysoko buduje.
Swoje młode w nich pilnuje,
okolicę obserwuje i intruzów atakuje. 

Kawka najmniejsza z tego grona,
na trawniku jest pobudzona.
Kępkę trawy powyrywa,
gdy robaki ona skrywa.

Gnieździ się w starych murach i ruinach,
czasem nawet gdzieś w kominach. 

Gawron lubi zgromadzenia 
w parkach i wolnych przestrzeniach.
W koloniach on gniazduje,
gromadnie przy tym hałasuje. 

Kruk, największy ze swych krewniaków,
nie jest widywany w stadach tych ptaków. 
Nie lubi miast. Woli bory, lasy.
Widocznie nie służą mu miejskie hałasy.

Zdjęcie: autor

Obyczajowe

Wiosna

Wiosna wiosna czy nas pocieszy,
Czy doda siły, pogody ducha.
Dziś o to trudno kiedy tuż obok
Wojenna, straszna trwa zawierucha.

Zima odeszła niezauważona,
Jeszcze jej oddech w porannym szronie.
Na naszych oczach niewinni ludzie
Ocalić życie próbują w schronie.

Na drzewach pąki, śpiewają ptaki,
Słońce przygrzewa, życie się budzi
Walą się domy, gruz i pożoga
To walecznego ducha nie studzi .

Wiosna wraz z wojną do nas dotarła
I poruszyła niejedno serce,
I obudziła moc pomagania
Bo dobrej woli w ludziach jest więcej.

Matematyczne

Twierdzenie Talesa

Co ten Tales nam wymyślił?
Jaki szczegół mu się przyśnił, 
że dwie proste poprzecinał
i trapezy trzy otrzymał.

Gdy stosunki ramion tworzył,
własnym oczom on nie wierzył.
Ich wyniki porównywał, 
i proporcje w nich odkrywał.

Twierdzenie Talesa ma różne odmiany.
Ramiona kąta, gdy przecinamy,
proporcje także otrzymamy.
Oczywiście odcinków odpowiednich,
przy prostych równoległych.

Czasem myśli odwracamy.
Najpierw proporcji szukamy.
Jak się uda – wnioski wyciągamy
i równoległość prostych stwierdzamy.

Obyczajowe

Orkiestra serc

Tak trudno o spokój ducha
W gąszczu złych wiadomości,
Lecz dziś jest dzień otuchy:
Gra Wielka Orkiestra Miłości.

Niezłomna, nieugięta,
Na przekór trudnościom trwa.
Jednoczy, zbliża, ociepla,
Już lat trzydzieści ma.

Kto smutny przywoła uśmiech,
Kto biedny wrzuci co ma.
Bo każdy gest się liczy
Gdy ta orkiestra gra.

A dzięki niej karetka,
sprzęt czy szpitalne łóżko.
Ratuje zdrowie i życie
Dobre czerwone serduszko.

O zwierzętach, Obyczajowe

Król

Witaj mój duży kolego.
No nie rób zdziwionej miny.
Fakt może i jestem mniejszy
Lecz z jednej jesteśmy rodziny.

Z tym, że ty żyjesz dziko,
Przemierzasz w Afryce sawanny.
Ja jestem udomowiony,
Królestwem mym miękkie dywan(n)y.

Ty musisz często polować.
To trudne – dochodzą mnie słuchy.
Ja zawsze mam miskę pełną,
Dla sportu łapię se muchy.

Ty musisz wciąż udowadniać,
Żeś silnym przywódcą stada.
Ja rządzę moimi ludźmi,
Mym Państwem, to wyczyn nie lada.

No dobra a teraz już zmykaj
gdzie miejsce twe – między lwy.
Król może być tylko jeden,
na pewno nie jesteś nim ty.

Obyczajowe

Marzenia Agusi

Nasza Aga świat zwiedzała,
dużo krain już poznała,
wielu ludzi oglądała,
z Indianami rozmawiała.

Zagościła na Florydzie,
była też na Antarktydzie.
Bardzo tam się opaliła,
bo na dzień polarny trafiła.

A wspomnienia tak streściła:
zimno tam było,
koksu nie było,
cukru nie było.
Ale był spokój.

Obyczajowe

Bajka o bałwanku

W dalekiej krainie
skutej lodem białym,
stał sobie samotnie
w polu bałwan mały.
Śniegowy mundurek,
nos miał marchewkowy,
czarnych oczu węgle,
wyglądał jak nowy.
U boku miotełka,
garnuszek na głowie,
uśmiechu zabrakło..
Dlaczego? któż to wie?
Może mu za zimno,
mróz za bardzo szczypie,
a może jest chory,
poddaje się grypie?
Ależ nie, jest zdrowy
ten bałwanek mały,
tylko zakochany
i w uczuciach stały.
To strojna choinka
co wygląda z okna
spędza mu sen z oczu.
Tak chciałby ją spotkać!
Jest taka pachnąca
i pięknie ubrana,
migocze lampkami
przez noc aż do rana.
Patrzy na nią bałwan
i z tęsknoty kona.
A ona w tym domu
stoi uwięziona.
Minęły tygodnie,
święta się skończyły,
światełka pogasły,
zniknął zapach miły.
Choinka z donicy
w ziemię już wkopana
i rośnie szczęśliwie
u boku bałwana 🙂

Ze starej szuflady, ku pokrzepieniu serc 😉

obraz: pl.interest.com