Obyczajowe

Odwilż

Zima była chciwa – śniegu dosypała,
potem mrozem ścięła i dobrze się miała. |
Słońce coraz śmielsze, nieco mocniej grzeje.
Zima zadziwiona, zapał jej topnieje.
Spływają już śniegi, mokro się zrobiło,
czyżby to Przedwiośnie drzwi swe uchyliło?
Niech wejdzie, no śmiało, uprzejmie prosimy.
Tęsknimy za ciepłem, dosyć mamy zimy!
Niech życie znów tętni, niech odtaje ziemia,
niech Wiosna zawita a wraz z nią Nadzieja 🙂

1 myśl w temacie “Odwilż”

  1. Gdy ten wierszyk czytam taki akuratny, tęsknotą podszyty. Myślę sobie, że pani wiosna tak zachęcona szatę swą pokaże już niebawem. Najpierw halki odrobinę bardzo nieśmiało bielą przebiśniegów nas zachwyci, potem suknię właściwą wielobarwną z płatków krokusów i hiacyntów uszytą zawróci nam w głowach, a na koniec zachwyci mnogością barw i kształtów tulipanowych kielichów. Tylko jeszcze musi być bardziej zachęcona, więc o więcej wierszyków prosi.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s