Rymy

O roślinach

Grudnik

On z Brazylii przywieziony,
kwitnie w grudniu, niestrudzony,
bo w kraju jego pochodzenia
jest wiosna – pora kwitnienia.
O kim mowa? O grudniku.
Zygokaktusie, czyli znanym kaktusiku.

Wiemy, on zakwita jak szalony,
pięknym kwieciem oblepiony.
W różnych barwach on się mieni.
W różu, bieli i czerwieni.

Czuje się dobrze na parapecie,
gdzie niezbyt ciepło i słonce nie świeci.
Nie zmieniaj mu miejsca w porze kwitnienia,
bo on nie znosi przenoszenia.

Jak długo kwitnie? Tygodni kilka.
Potem, odpoczynku należy się chwilka.
Pobędzie trochę w chłodnym powietrzu.
Siły nabierze w przyjaznym wnętrzu.

A gdy dni długie znów nas opuszczą,
na jego pędach pąki zagoszczą.
Jeden warunek masz do spełnienia.
Dbaj o niego – nie tylko w okresie kwitnienia.

Obyczajowe

Kot w umywalce 2

Byłam już w wannie,
siedziałam na pralce,
co by tu jeszcze zrobić…
Poleżę w umywalce.

Całkiem mi tu wygodnie,
chłodno i kształt pasuje,
pobawię się szczoteczką…
O! Mięty woń tutaj czuję.

Mięta to moje klimaty,
bardzo jej zapach mnie nęci.
Spróbuję tej szczoteczki,
aż mi się w łebku kręci.

Bardzo mi dobrze tutaj,
błogość ogarnia me ciało,
a może ząbki wyczyszczę
bo mięty mi wciąż za mało.

Matematyczne

Wiersz o kole

Coś się kręci wokół środka,
kształt ma taki jak emotka.
To jest koło. Mam w pamięci,
koło cyrklem się wykręci.

Okrąg koło nam otacza,
obwód koła on wyznacza.
Jak go zmierzysz, trud pokonasz.
Łatwo tego nie dokonasz.

Choć to trudne do zmierzenia,
łatwe jest do obliczenia:
zmierz średnicę, pomnóż ją przez pi.
Pi? Trochę więcej to niż trzy.

Liczba pi jest z koła wzięta
i do koła jest przypięta.
Wszystkich uczą tego w szkole,
jakim wzorem liczyć pole:
kwadrat na promieniu zbuduj,
przez pi pomnóż go bez trudu.

Obyczajowe

Dla Agnese

Nie potrafię pomóc, ale ciągle myślę.
Mam i w serduszku, i w duszy, codziennie.
Martwię się smutkiem i cieszę radością.
I trzymam kciuki, mocno i niezmiennie.
Pragnę uściskać i mocno przytulić,
Przystroić choinkę, kolędę zanucić.
Pogadać, się pośmiać. Byle się nie smucić.
Potańczyć, pozrzędzić na władzę i dochód,
Wyjechać we Trójkę, gdy będzie samochód.

*gościnny rym autorstwa CaterinG

O roślinach

Gwiazda betlejemska

Wiadomo, w grudniu dni krótkie bywają
i gwiazdy betlejemskie w kolory się ubierają.
To dziwne rośliny. One kwiaty mają,
ale nie te skromne kwiaty urodę im dają.

Szczyt rośliny tworzą przylistki kolorowe,
skutecznie ukrywając wypustki kwiatowe.
Przylistki są czerwone, czasem kremowe.
Tworzą piękne dekoracje bożonarodzeniowe.

Gdy na Boże Narodzenie choinkę postawisz,
to gwiazdę betlejemską obok ustawisz.
Choinka szybko uschnie i się ją wyrzuci.
Ale gwiazda zostanie i cię nie zasmuci.

Roślina ta z Meksyku do nas przywieziona.
Tam krzew ozdobny. U nas w doniczce uwięziona.
Wymagania ma skromne. Chce ciepła i światła.
Nie zmieniaj jej otoczenia, by ci nie oklapła.
Podlewaj oszczędnie, małymi porcjami.
Nie przesuszaj, a długo będzie cieszyła kolorami.

O roślinach

Drzewko szczęścia

Drzewko szczęścia kto dotyka,
Tego szczęście nie unika.
A jak drzewka nie dotyka?
Szczęście też go nie unika.
To jest sekret. Nie mów nikomu.
Ważne, że masz drzewko w domu.

A o czym można mówić głośno?
O tym, że drzewka wolno rosną.
O tym, że rzadko się je podlewa.
O tym, że ma kształt bonsai drzewa.
O tym, że wodę w liściach gromadzi.
O tym, że łatwo go przesadzisz.
O tym, że gdy lato spędzi na balkonie,
zimą zakwitnie w twoim salonie.

Dobre miejsce? To sypialnia.
Ono tlen w nocy uwalnia.
Dobrą energię emituje,
kto go ma, ten dobrze się czuje.
Ono nastrój ci poprawi,
z melancholii cię wybawi.

Dbaj o niego i nie żałuj pielęgnacji.
Szybko się przekonasz, że jest w tym dużo racji.

O zwierzętach

Sroka

Sroka elegantka, w czarno-białym żakiecie,
z gracją paraduje po rozległym świecie.
Ogon ma przydługi jak uchwyt rondelka.
Przechadza się po trawie jak w welonie modelka.
Zwana jest złodziejką co lubi błyskotki.
Sama ma błyszczące skrzydełka i lotki.
Paletą barw przeróżnych mieni się obficie.
Jest zieleń, granat, fiolet, refleksy w błękicie.
Para srok wierność sobie okazuje,
gdy potomstwo zgodnie, z czułością pielęgnuje.
Często inne ptaki w gniazdach atakuje,
za to gniazdo swoje jak twierdzę buduje.
Upodobała sobie miasta, gdzie jadła zapasy są duże,
gromadnie się spotyka, hałasuje w chórze.

Obyczajowe

Nieproszony gość

Przyszedł do mnie Pan Ból
A może to jest Ona?
Rozgościł się jak król,
którego nic nie pokona.

Na razie dobrze mu idzie
potrafi uprzykrzyć życie
układa jak w piramidzie
trudności w codziennym bycie.

Już dzień nie cieszy gdy wstaje
nawet ten pełen słońca,
w nocy też spać nie daje,
dokucza, nie widać końca.

Może się wkrótce mną znudzi?
Odejdzie, zabierze swój cień.
Choć mocno doświadcza nas ludzi
– po nocy zawsze jest dzień.

Grafika – źródło: pixabay.com

Na wycieczce

O jodle

Z małego wyrosła ziarnka przed laty pewnie trzysta
Jakie pamięta czasy? Chyba nie króla Piasta?
Przetrwała wojny, mrozy, upały i ulewy
A przecież też była mała, jak te sąsiednie krzewy

Podziwiam ciebie jodło dostojna i zielona
Stoję przy tobie obok, jestem onieśmielona
Kim jestem ja przy tobie? Człowiek słaby i mały
Głęzie twoje z pewnością, zacniejszym cień swój dawały

Cieszę się, że tu jesteś, ja mała, ty ogromna
Przytulam się do ciebie, choć krótkie me ramiona
Coś czuję. To energia, która w twym pniu się skrywa
Nie wierzysz? A ja wierzę, w tej jodle jest prawdziwa
Nieskończona, ogromna, odwieczna i Boska siła

Ty tutaj będziesz jodło, gdy ja już będę “była”.

O roślinach

Korona cierniowa

Pięknie kwitnie cierniowa korona.
Z Madagaskaru do nas sprowadzona.
Kolce jej są ostre, ostrzejsze niż ciernie,
służbę w żywopłocie może pełnić wiernie.

Do Europy dość późno została przywieziona,
więc nie z niej zrobiona była Chrystusa korona.
Jest to jeden z licznych wilczomleczy,
mleczkiem nas poplami, gdy się ją skaleczy.

Ja od lat mam w domu koronę cierniową,
kwitnie na okrągło, choć nie jest już nową.
Kwiatki ma piętrowe, zwykle są podwójne,
jak dobrze zadbana, to nawet potrójne.