Rymy

O zwierzętach

Piec i kot

Z całą mocą dzisiaj muszę wszystkim rzec,
Że najlepszy jest dla kota – piec.
Ekologia, ekologią, ale przecież
Nigdzie kotu tak przyjemnie, jak na piecu.

Martwi kota fakt niezmiernie ten,
Że już pieców takich coraz mniej.
Ciepło w ogon, ciepło w brzuszek,
Wszystko mogę, nic nie muszę…

Człeku drogi, zanim zmienisz piec na kaloryfer
Spytaj kota. To nie tylko kwestia na rachunku cyfer*
To odwieczne i fundamentalne prawo kota,
By na piecu lec, gdy najdzie go ochota.

*by poezja miała rym, gramatyka idzie w komin!

Obyczajowe

Widok z okna

Wieczór piękny u nas bywa,
ktoś codziennie go nagrywa.
Tak jak zawsze, bo od nowa
słońce się za lasem chowa.

Chmurki nim się podświetlają,
w ładny wzorek układają
Z drugiej strony słońce wstaje,
nowy dzionek wszystkim daje.

Tam widoki są jaśniejsze 
i w kolorach radośniejsze.
Poczekajmy więc do ranka,
zobaczymy blask poranka.

Obyczajowe

Dynia

Pękata, w jaskrawej barwie pomarańczy,
O tej porze roku jest hitem sezonu,
W jej krzywym uśmiechu czasem płomień tańczy,
Trochę straszy a jednak nie traćmy rezonu.

Ciężka jest, mięsista, wielce smakowita,
Swoje wnętrze chroni bardzo twardą skórą.
Jak aktorka na scenie po prostu rozkwita,
Kusi by ją wybrać, właśnie ją, bo którą?!

Potem gości na stole, w smaku aksamitna,
Z pomarańczą, imbirem dobrze się kojarzy.
Bardzo smaczna, zdrowa, po prostu wybitna!
Cóż.. jesień bez dyni? Jak morze bez plaży!

O zwierzętach

Ogrzać się

Coraz słabiej słońce grzeje,
idzie już jesienna słota,
czas więc znaleźć ciepłe miejsce,
najlepsze dla kota.

Kiedyś w domach były piece.
Komu one przeszkadzały?
Idealne gdy nagrzane,
Koty smacznie przy nich spały.

Dziś grzejniki pokojowe
Wąskie są i niewygodne.
Pozostaje budka, kocyk,
Na drapaku półki modne.

Kot to wieczny poszukiwacz,
Nie odkłada spraw do jutra.
Trzeba sprawdzić wszystkie opcje:
Idź futro do futra 😉

Matematyczne

Wyrażenia

Agusi potrzebne są wyrażenia,
bez nich nie będzie miała wytchnienia.

A jak ma poznać je wszystkie z bliska,
skoro nie zmieści ich duża walizka?

Jak ma zapisać,
to co się chce,
na przykład sumę liczb a i b,
albo różnicę liczb c i d.

To początkowo wydaje się trudne,
nawet czasami jest trochę nudne.

Nie ma tu nawet czego liczyć,
bo to po prostu trzeba ćwiczyć.

Trzeba więc mocno rękawy zakasać.
Aby być mistrzem radzę zapisać:
liczbę o pięć większą od liczby b,
o dwa mniejszą od liczby d,
pięć razy większą od a dodać c,
dwa razy mniejszą niż c razy p,
połowę sumy liczb a i d,
trzykrotność iloczynu c i b,
kwadrat różnicy liczb q i p,
sumę kwadratów liczb a i b.
Jak zapisać dwa procent z c?

A jak pięć procent liczby d?
A teraz przykład podaj sama,
taki, by była to potrojona suma.

Obyczajowe

Porcelanowe gody

Wielkie u nas poruszenie,
mamy pilne zaproszenie,
od Gosi i Michała na obchody,
bo dziś ich porcelanowe gody.

Z wielką radością się wybieramy,
porcelanowy prezent spakowany mamy.
Ostatnie słowa już dobieramy
w życzeniach, które im składamy. 

W czasach trudu, udręki i znoju,
zaznajcie radości i trochę spokoju.
Dzieci, które szczęście Wam dają,
uśmiechu ciągle niech przysparzają.

Niech Wasze małżeństwo jak porcelana,
która jest białym złotem nazwana,
z każdym rokiem wartości nabiera,
a duma z rodziny niech Was rozpiera.

Życzymy Wam, byście wytrwali
i w zdrowiu złotych godów doczekali.
Niech Wasza miłość, jak porcelana,
nigdy nie będzie zarysowana. 

Obyczajowe

Po sezonie

Spokojne wody Niegocina,
nie gra muzyka, umilkl już gwar.
Jest po sezonie, w dzień jesienny
inny Mazury mają czar.

Zamknięte lody i smażalnie,
na plaży miejskiej już bez tłoku,
słońce ogrzewa puste ławki,
z drzew liście lecą jak co roku.

Świat otulony, oświetlony
ma barwy złote, bursztynowe.
Wszystko się zmienia i przemija,
myśli dryfują wyciszone…

O roślinach

Nawłoć

Nie ma jesieni bez pięknej nawłoci,

wszędzie gdzie spojrzysz, ona widok złoci.

Ta rózga złota, w obiegowej nazwie,

rośnie dość wysoko, nie szukaj jej w trawie.

Ziele z niej jest cenne, w pełnym słońca zbiorze.

Sam poszukaj na co. W czym zdrowiu pomoże. 

Czesław Niemen nawłoć mimozą nazywał.

Cudną, jak ona sama, piosenkę zaśpiewał.

Obyczajowe

W Szczebrzeszynie

„W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie
i Szczebrzeszyn z tego słynie.”

Tak napisał Brzechwa Jan
więc sprawdziłam rzeczy stan.

Rzeczywiście są dwa chrząszcze
i nie trzeba wchodzić w gąszcze
by je spotkać. Jeden w rynku,
ten z mosiądzu albo cynku,
I na skrzypkach sobie gra,
duże powodzenie ma.
Drugi cały jest drewniany
Dużo starszy, bardziej znany.
Ten przy szlaku lubi stać
i wędrowcom pięknie grać.
Lecz nie tylko chrząszcze dwa
w swej ofercie miasto ma.
Piękny wąwoz ma skrzypowy,
dech zapiera tak zielony,
i lessowych całą sieć –
warto trochę czasu mieć.
Pośród lasów, łąk i pól
spotkasz tu niejeden ul.
Potem usiądź od niechcenia
I posłuchaj chrząszczy brzmienia.

O roślinach

Balkon w mieście

Co to? Rosną dynie na balkonie?
Jak tu się znalazły one?
Ktoś posadził je do skrzyni?
Tu jest miejsce ich korzeni?

Okazja to niespotykana,
by przyrodę obserwować od rana.
Podziwiać, jak szybko wzrasta
i czepia się balkonu, ta dynia wąsiasta.

W kwiatach, o żółtym kielichu,
owady nie znajdą zapachu.
Za to, każdego dnia o poranku,
jest świeży nektar w ich dzbanku.

Nagroda to za wysiłek,
by przenieść choć jeden pyłek,
z kwiatka męskiego na żeński,
by zawiązek nie odpadł maleńki.

Konkurencja jest niesłychana,
już trzmielom ta wieść przekazana,
by zapylać te dynie ozdobne,
bo ich kwiaty są w nektar zasobne.

A gdy przyjdzie pora zbiorów,
cieszymy się różnorodnością kolorów,
i kształtów. Ustawiamy nasze dynie,
na parapecie, lub półce przy kominie.