Rymy

O roślinach, Obyczajowe

Na różowo

Różowo mi. Może to dziwnie brzmi
bo przecież standardowo powinno być zielono.
Maj coraz jest zieleńszy, to wiosny kolor pierwszy,
a na tym tle nadziei paleta barw się mieni:
tęczowe tulipany, już białe są kasztany,
żółcią przyciąga mniszek jak okiem bazyliszek.
Za chwilę bzy bordowe, białe i fioletowe
i drzewa owocowe stroją się w kwiaty nowe.
Świat jest dziś kolorowy lecz dla mnie jest różowy
gdy widzę jak się pyszni dostojne drzewo wiśni.
Kwiatem wprost obsypane, utkane, że aż lśni.
Zdumiona stoję, patrzę… i tak różowo mi.

O zwierzętach

Fotel

Nowy mebel mi w ogrodzie postawili,
Moi Państwo są dziś dla mnie bardzo mili.
Siądę w słonku i wygrzeję stare kości
Nie planuję dziś przyjmować żadnych gości.

I poduchy jasne, chłód zapewnią mi w upalne dni
Oj! Ślad zostawiłem łapą. Trudno, wiem, że wybaczą mi
Kot to w końcu persona jest nie byle jaka
Musi gdzieś swe ciało złożyć, gdy odejdzie od drapaka.

Dobry wybór taki fotel, mówię wam.
Może kiedyś też Ci tutaj usiąść dam.

O roślinach, Obyczajowe

Niezabudki

„Niezapominajki są to kwiatki z bajki”
– tak mi w pamiętniku babcia napisała
a teraz oglądam niebieskie dywany,
tych bajecznych oczek, tysiąc ich bez mała.

Pięć płatków w każdym kwiatku, delikatnym, drobnym,
myślisz: pojedynczo zaledwie istnieją
lecz gdy widzisz ich wiele, o! to inna sprawa
bo serce topnieje a oczy się śmieją.

Nie mamią barwami i liści bujnością,
zapachem nie kuszą, wyglądają skromnie,
jednak uwiedziona ich prostym urokiem
słyszę szept ich cichy: „nie zapomnij o mnie…”

Obyczajowe

Szymonowi, trzy dni przed maturą

Nie czas wertować lektury,
gdy zbliża się dzień matury.
Nie ma już dobrej pory,
aby zakuwać wzory.

Wiedz, ta matura jest wyjątkowa,
wielce nieznana, bo kowidowa.

Rada jest moja taka,
dla Ciebie, mądrego chłopaka.
Na spokój oddech trzeba wziąć,
na chwilę maskę możesz zdjąć.
Od środka nie radzę się dezynfekować,
bo potem może boleć głowa.

A jak już dowiesz się gdzie siąść,
znowu maseczkę możesz zdjąć.
Ujarzmij myśli zbyt podniebne
i napisz wszystko co potrzebne.

Zdaj polski, matmę, fizę i angola,
bo taka jest maturzysty dola.
Ten co maturę zda,
radość wielką ma.

Matura nie jest potworem.
Po niej drzwi stoją otworem,
by zostać inżynierem,
filozofem, lekarzem,
nauczycielem, doktorem, …
To nieliczne z zawodów, które Ci przedkładam,
ale żadnego z nich, nie doradzam i nie odradzam.

Czy razem z Tobą dni do matury odliczam?
Tak, potwierdzam i nie zaprzeczam.

Zdjęcie: Wikipedia Commons

Obyczajowe

Egzotycznie i ulotnie

Wyspa egzotyczna? widok z lotu ptaka?
Chciałabym by była to fotka z wakacji.
A tymczasem ten Coral to sprzęt użyteczny,
i moja codzienność w rehabilitacji.

Zanurzam w tym ramię, przyjemna jest woda,
to małe jacuzzi rękę mi masuje.
I nic nie poradzę, że przymykam oczy
i zupełnie inny obraz przywołuję.

Idę pustą plażą, mokry piasek czuję,
wietrzyk lekki wieje, gdzieś tam krzyknie mewa,
fala mnie dogania i stopy obmywa,
podnoszę muszelkę… cóż więcej mi trzeba!

„Morza szum, ptaków śpiew”, i jod sobie wdycham,
ach tak mi dobrze jest, wokół nie ma ludzi,
czasu nie odmierzam, odpływam… gdy nagle
ostry dźwięk mnie z marzeń skutecznie obudzi.

Koniec sesji, odpływa już woda z Corala,
rzeczywistość wraca, już nie jestem w niebie,
lecz nie tracę nadziei, że kiedyś, niedługo
pójdę plażą, hen, daleko przed siebie :-).

zdjęcie: Coral Lymfo, Rehabilitacja w Instytucie Onkologii

O zwierzętach, Obyczajowe

Przerwa

Ta praca online mnie wkurza,
domowe życie zaburza.
Mogę wręcz wskazać pazurem
kiedy dom staje się biurem.
Rytm dnia ma już inne etapy-
widzę je dobrze z kanapy.
Jedyne to nic mi nie szkodzi,
że mało kto z domu wychodzi.
Wstają niespiesznie, bez spiny
i łażą tak z pół godziny.
To kąpiel, to śniadanie,
w dresie lub nawet w piżamie.
Wreszcie siadają do pracy
z kawką tuż obok na tacy.
Logują się, piszą, klikają,
o świecie zapominają.
A życie przecież się toczy…
Tak myślę mrużąc swe oczy.
Decyzja! Hop na kolana,
odgrywam prawie Reytana.
Stop! teraz przerwa w robocie.
Pomyśl człowieku o kocie!
I robię oczy ze Shreka,
No głaszcz mnie już, proszę,
ja czekam 🙂
Z uczuciem, nie „odruchowo”
pomruczę Ci off-line’owo 🙂

O roślinach

Bratki

W naszym mieście są rabatki,
na nich kwitną pięknie bratki.
Miejskie służby je pielęgnują,
jak przekwitną, wykopują.
Wtedy sadzą inne kwiatki,
aby ładne były miejskie rabatki. 

Bratki sadzi się też w ogrodzie. 
Kwitną długo przy dobrej pogodzie. 
Rosną w skrzynkach na balkonie,
miło rano spojrzeć na nie. 

Jeden kwiatek to pięciopłatek.
Największy jest ten dolny płatek.
Żartobliwie to macocha, 
pewnie córek dwóch nie kocha. 

Górne, dwa najmniejsze, to kopciuszki,
bez nich w kwiatku byłyby pustki.
Nie zdziw się mój miły bratku,
gdy macoszki masz – zamiast bratków. 

O zwierzętach

Komin i bocian

Zatkałem dziurę w kominie
Czy ktoś coś przeciwko ma?
W kominku pali się w zimie
A teraz wiosna, prawda?

Gniazdeczko mam eleganckie
Równiutko wszystko, na glanc.
I lepiej mi niż na Jamajce
W Afryce czy na Mont Blanc.

Komin mój dobrej jakości
Mogę przyjmować gości.

Tylko gdzie ludzie są moi?
Dom pusty zupełnie stoi.
Spokojnie! Gdy bocian przyleci,
Niebawem pojawią się dzieci.

Niestety bociek nie wychylił się z gniazda, kiedy robiłam zdjęcie.

O zwierzętach

Czapla siwa

Zobacz, zobacz, czaplę mamy.
Zdjęcia z dali jej pstrykamy.
Chlebem jej nie dokarmiamy
ona żywi się rybami.

Bezszelestnie się porusza,
jak poluje, się nie rusza.
Bystrym okiem się wpatruje
w wodę, co rybami ją częstuje.

Długa szyja w es skręcona,
nawet w locie jest złożona.
Choćbyś był najbardziej śpiący,
zbudzi cię jej głos kraczący.

O zwierzętach, Obyczajowe

Czytelnik

Nuda, po prostu nuda!
Może poczytać się uda?
Zobaczmy więc jakie cuda
dzieją się w świecie luda.

Dosyć mam wiadomości,
tyle w nich kłótni i złości,
konfliktów i kolizji,
znam to już z telewizji.

Prasa to co innego
– w niej także jest sporo złego
ale wybiorę skrzętnie
o czym poczytam chętnie.

O proszę wnętrza stylowe!
Uwielbiam wszystko co nowe.
Jest nowy model drapaka…
Hmm…cena nie byle jaka,
jest jakość więc nie jest tani.
Muszę pokazać go Pani.

Tekstylia też mnie obchodzą,
bo chłody po prostu mi szkodzą.
Potrzebny mi kocyk puszysty…
Co by tu dodać do listy?

Przeglądam tak sobie żurnale.
Czas płynie, nie nudzę się wcale.
Od zgiełku świata odwykam
i odpoczywam gdy czytam.