Nazwy trójkątów,
biorą się z boków lub kątów.
Ten – pół prostokąta,
ważny jest z powodu kąta.
Prostokątny trójkąt ten,
jest potrzebny tak jak tlen.
Nie ma życia uczeń w szkole,
gdy zapomni jego rolę.
Pitagoras już go badał,
dużo trudu sobie zadał.
Niedaremny był to trud.
Jego twierdzenie, to jest cud.
Okrąg na nim opisany,
z długim bokiem jest związany,
promień to przeciwprostokątnej pół.
Nie ma innych takich kół.
Małe koło, to wpisane,
to „pe” duże przez „pe” małe.
Co to znaczy? Sam poszukaj.
Pożyteczna będzie to nauka.
Znasz dwa boki trójkąta tego,
wszystko policzysz, to nic trudnego.
Obliczanie obwodu, pola i wysokości,
dzięki Pitagorasowi to przyjemności.
Rymy
Balet
Ciała gibkie, elastyczne,
Ruchy płynne, miękkie, śliczne,
Pełne gracji, wyjątkowe.
Pozy ich dziś całkiem nowe:
Ten napięty niczym struna,
Drugi zwinięty w kształcie embriona.
Taniec swój tańczą w zupełnej ciszy
Na łóżku miękkim, w domowym zaciszu
Chodź, zobacz!
To koci balet.
Jeśli będziesz cicho, to ich nie obudzisz.
Widokiem takim nigdy się nie znudzisz…
Jak pies z kotem
Mówią:” Żyją jak pies z kotem… „
Serio? A co na to powiecie,
że ta parka rodem z Gdyni
to najlepsi kumple na świecie.
Kot bez psa i pies bez kota
w pojedynkę jest niekompletny.
Tak jak słońce bez księżyca
albo kamień w połowie szlachetny.
Pies spokojny jest i stateczny, |
świat postrzega ufnie, z radością.
Kot figlarny i wszędobylski,
lecz z typową dla kota godnością.
Dzielą dom, taras, kanapę,
razem w oknie na posterunku.
Choć tak różne są ich światy,
patrzą zgodnie w jednym kierunku.
Czasem przyjaźń ta bywa szorstka,
rzecz normalna to, nie dziwota,
ale życie byłoby nudne
kota bez psa i psa bez kota.
Ryby
To są ryby, policz ile
i zastanów się przez chwilę.
Wolno liczysz? Teraz modne.
Widzisz dwie dorodne brzany wodne.
To nie ryby zodiakalne,
to te zwykłe, te normalne.
Smukła ryba, pysk ryjkowy,
musisz wybrać się na łowy.
Czy ją złowisz na robaka?
Ona nie jest głupia taka.
Zniknąć
Muszę się schować, tak by mnie nie było
Przed tarmoszeniem i mizianiem czmycham
Gdzieś, gdzie mi będzie mięciutko i miło
Pod łóżko nie mogę, bo od kurzu kicham.
Pragnę spokoju, ciszę chcę usłyszeć
Marzę o ciepłym i miękkim kąciku.
Śnić będę wtedy o uczcie z myszek
Albo o własnym, puchatym kocyku.
Znalazłem! Mam moją najlepszą kryjówkę
W miśka się wtulę, tygrys mnie łapą dotyka
Trudno wymarzyć sobie wygodniejszą miejscówkę
Nie ma mnie teraz. Dobranoc. Ja znikam.
Wiersz o trójkącie
Wierzchołek z kąta na bok spogląda,
patrzy gdzie pada wysokość trójkąta.
Jest to jedyna z dróg takich wielu,
bo to najkrótsza droga do celu.
A gdy wysokość ten bok dopadła,
razem z tym bokiem na pole siadła.
Sprawnie przez siebie się wymnożyły,
wynik przez dwa też podzieliły.
Wszystko co trzeba szybko zrobiły,
jednostki długości także sprawdziły.
Chociaż jednostki ich się zgadzały,
jednostki pola nie dopisały, bo zapomniały.
Zdjęcie: Flickr
Mail do wiosny
Wstałem dziś wcześnie, rześki, radosny
aby napisać maila do Wiosny.
Co dzień wyglądam i wyczekuje a jej wciąż nie ma,
źle się z tym czuję.
Dlaczego zwleka i nie przychodzi?
Co się ociepli to znów ochłodzi.
Kapryśna aura, miesza jak w garncu…
No wiem, że często tak bywa w marcu,
lecz to spóźnienia jej nie tłumaczy,
więc piszę do niej w kociej rozpaczy.
Kochana Wiosno, Szanowna Pani,
tak bardzo tęsknią za Tobą fani,
chcą już zobaczyć twe suknie kwietne,
oczy błękitne, lico szlachetne.
Pragną się ogrzać pod twym spojrzeniem,
jasnym i ciepłym słońca promieniem.
Przybywaj szybko! już!
Z poważaniem…. Enter i wyślij!
Czas na śniadanie 😉
Gołąb grzywacz
Chociaż wiosna nie nadeszła,
gołąb grzywacz już tu mieszka
w naszej miejskiej okolicy,
tuż przy ruchliwej ulicy.
Wczesną wiosną przylatuje,
pierwsze trawy podskubuje.
Ogólnie jest roślinożerny.
Potrafi przetrwać czas mizerny.
Gniazda ich są niestaranne,
zbudowane nieporadnie,
więc wystarczy nieuwaga
i na chodnik jajko spada.
Młode mleczkiem są karmione.
W wolu rodzica jest wytworzone.
Nie jest to mleczko w czekoladzie,
za to ptasie, o bogatym składzie.
Grzywacz w mieście jest bezpieczny.
Zapomniał, że człowiek to wróg odwieczny.
Czasem sroka go atakuje,
gdy na gnieździe wysiaduje.
Jest ciekawie ubarwiony,
popielatoniebieski, zaróżowiony.
Różnymi barwami połyskuje,
plamka na szyi kołnierzyk markuje.
Zdjęcie: Wikipedia
Cymbidium
W moim domu jest nowy gość,
wymagający to jegomość.
Czy podołam mu w opiece?
Czy jego piękno mi nie uciecze?
Na zadowolenie przyjdzie czas,
gdy zakwitnie on jeszcze raz.
Storczyk cymbidium kwitnie raz w roku,
kwiaty ma za to pełne uroku.
Trzyma się w formie do trzech miesięcy,
potem od nowa ma wiek dziecięcy.
Nabiera sił i znowu dojrzewa,
gdzieś na balkonie lub w cieniu drzewa.
Jesienią powróci na miejsce parapetowe,
zanim wykształci on pąki kwiatowe.
Gdy ma niezbyt gorąco i dość wilgoci
nowym kwitnieniem nam się odpłaci.
Śniedek
Śniedka dostałem
i jak umiałem o niego zadbałem.
Już informacji garść przeczytałem
i chyba na długo z nim się związałem.
Śniedek wątpliwy on się nazywa.
Kwiatków nowych mu ciągle przybywa.
Gdy cebulki jesienią są posadzone,
twoje mieszkanie zimą będzie ozdobione
w kwiaty pomarańczowe albo czerwone,
na grubej łodydze osadzone.
Z rodziny hiacyntów śniedek pochodzi.
Nadmiar światła mu nie szkodzi.
Nadmiar wody mu nie służy.
Podlewaj go tak, by nie stał w kałuży.

