Kotu potrzebna jest kryjówka,
Ot tak po prostu, żeby była.
By czmychnąć mógł przed całym światem
Gdy sytuacja jest niemiła.
Najlepiej miejsce niedostępne
Jak ciemny kącik za kanapą.
Może być szafa zasuwana,
Którą otworzyć można łapą.
Bo kot też musi złapać dystans,
Szczególnie gdy jest dużo gości.
Niejeden kota chce pogłaskać
A on ma przesyt tej miłości.
Więc jeśli uciec nie ma dokąd,
Kot się nie waha i nie miota:
Czas wtedy wdrożyć plan awaryjny,
Hop pod dywanik, i nie ma kota.
Kategoria: O zwierzętach
Prezent
I co to komu szkodzi,
I o co tyle krzyku,
że wnet zająłem pudło
po jakimś tam czajniku.
Ode mnie to silniejsze,
powstrzymać się nie mogę,
ja muszę w niego wcisnąć,
dwie łapy i każdą nogę.
I cóż, że karton twardy,
to dla mnie jest przygoda:
obwąchać, sprawdzić, pobyć,
nieważna jest wygoda.
Zostawcie mnie w spokoju,
nie róbcie już zamętu,
lepszego niż ja w środku
nie może być prezentu.
Riposta kota Findusa

Zgodzić z tobą się nie mogę mój kolego,
Nie mów tylko: „Tobie kocie nic do tego.”
Twój kartonik bowiem całkiem jest do … bani
Co innego piękna siatka mojej Pani!
Elastyczna, miękka, modna
Tu dopiero jest wygoda!
Zostaw karton, wskocz do siatki!
Poczuj cudną woń kiełbaski…
Piec i kot
Z całą mocą dzisiaj muszę wszystkim rzec,
Że najlepszy jest dla kota – piec.
Ekologia, ekologią, ale przecież
Nigdzie kotu tak przyjemnie, jak na piecu.
Martwi kota fakt niezmiernie ten,
Że już pieców takich coraz mniej.
Ciepło w ogon, ciepło w brzuszek,
Wszystko mogę, nic nie muszę…
Człeku drogi, zanim zmienisz piec na kaloryfer
Spytaj kota. To nie tylko kwestia na rachunku cyfer*
To odwieczne i fundamentalne prawo kota,
By na piecu lec, gdy najdzie go ochota.
*by poezja miała rym, gramatyka idzie w komin!

Ogrzać się
Coraz słabiej słońce grzeje,
idzie już jesienna słota,
czas więc znaleźć ciepłe miejsce,
najlepsze dla kota.
Kiedyś w domach były piece.
Komu one przeszkadzały?
Idealne gdy nagrzane,
Koty smacznie przy nich spały.
Dziś grzejniki pokojowe
Wąskie są i niewygodne.
Pozostaje budka, kocyk,
Na drapaku półki modne.
Kot to wieczny poszukiwacz,
Nie odkłada spraw do jutra.
Trzeba sprawdzić wszystkie opcje:
Idź futro do futra 😉
Ruda
Oto idzie człowiek,
może znów się uda
i orzech dostanę…
myśli sobie ruda.
Ale być nie może
solony, miodowy,
tylko naturalny,
wyłącznie laskowy.
Żaden inny rodzaj
nie kusi, nie mami,
brazylijskie, włoskie
niechaj jedzą sami.
Spacerują ludzie,
ja od nich nie stronię,
wyglądam zza drzewa,
po gałęziach gonię.
To jest taka z ludźmi
moja mała gierka,
w finale dostanę
orzech, nie cukierka.
A potem czym prędzej
sobie go zakopię.
Myślą, że go zgubię,
zawsze go wytropię!
Mam zapasy wszędzie,
wiem dokładnie jakie.
Kiedy przyjdzie pora
schrupię je ze smakiem.
Sprytna i przezorna
– oto rudej cechy.
Człowieku bierz zawsze
do parku orzechy 😉
Spotkanie na szlaku
Przechodziłem dziś spokojnie sobie drogą,
Gdzie nie chodzi zwykle pies z kulawą nogą,
Aż tu nagle obraz widzę dosyć dziwny
Jakieś stwory wynurzają się się z leszczyny.
Głośno sapią, głośno tupią, coś mamroczą,
Światełkami prosto w oczy mi migoczą.
Zatrzymują się, gdy drogę im przebiegam
Czy to dziwne, że po lesie lisek biega?
Ja, spokojnie, nie dam przecież się przestraszyć,
Jak tak mogą w moim lesie się panoszyć!
Już ich mijam, oni stoją niczym wryci
Nic dziwnego, ogon mój ich tak zachwycił!
Cóż za dziwy dzisiaj w tym bieszczadzkim lesie,
Nie ma nigdzie lis spokoju na tym świecie!
Barwy ochronne
Znana to zasada wśród kotów
Jeśli możesz unikaj kłopotów.
Święty spokój to cel ostateczny,
By go mieć, możesz nawet być grzeczny.
Jak ten spokój dla siebie zdobyć możesz?
Ja na przykład się tutaj położę…
Na tym drzewie wyciągnę me ciało,
Tak, by z żadnej strony nie wystawało.
Szary kot, szary pień – rozumiesz?
To tak jakbym zgubił się w tłumie.
Nikt kota nie ruszy, kiedy tego nie chce.
Wstanę wtedy gdy mi się zechce!
Jeż w mieście
Nie trzeba być wcale Wajrakiem
ani przyrodnikiem chojrakiem,
by przyrodę podglądać z bliska,
bez specjalnego stanowiska.
Przyroda sama do nas przychodzi,
wystarczy, aby jej nie szkodzić.
Ten jeż chodzi jak oswojony,
bo teren dla niego znajomy.
Często tu się pojawia
i nam, przyjemność sprawia.
Jak chcesz pomóc jeżykowi,
nie karm jeża mlekiem krowim.
Pozwól mu zjadać owady,
pędraki, ślimaki, małe gady.
Bo jeż jest mięsożerny,
a nade wszystko owadożerny.
Jeże w mieście są powszechne,
ale nie są tu bezpieczne.
Wolno chodzą, więc nie mykną,
przed samochodem nie uciekną.
Jak jeża chcesz mieć w ogrodzie,
dbaj aby liście były w twej zagrodzie,
bo on liści potrzebuje
na domek, w którym zimą hibernuje.
Wzorcowy
Myć albo nie myć oto jest pytanie!
Dla kota to żaden życiowy dylemat,
bo oczywiste, że myć się należy,
jedynie słuszna odpowiedź na temat.
Z tym, że uściślić należy zasadę,
że to nie takie sobie zwykłe mycie,
od czubków uszu po najmniejszy pazur
wylizać futro trzeba należycie.
Zbędny jest szampon, gąbka oraz mydło,
czy którykolwiek ze środków higieny.
Kot ma to wszystko na swoim języku
– proste i tanie, takie to już geny.
Do tego dobrze mieć sporo gibkości,
często nie mniejszej niż u akrobaty,
językiem sięgnąć do grzbietu czy szyi,
i myć metodycznie, dokładnie, na raty.
A kiedy futerko już gładkie i lśniące,
a kot jest wzorcowym okazem czystości,
może przyjmować zachwyty i hołdy
od domowników a także ich gości.
Jaszczurka zwinka
To jaszczurka zwinka,
ubarwiona jak roślinka,
bo to samczyk, co na gody,
stroi się jak pan młody.
Ta jaszczurka jest bez ogona.
Pewnie była zagrożona,
więc uwagę odwróciła
i swój ogon odrzuciła.
Ale nie rób z tego trwogi,
zostawiła sobie nogi.
Zanim lato krótkie minie,
znów ogonem swym wywinie.
Chętnie w w słońcu wyleguje,
ona ciepła potrzebuje.
Zmiennocieplny to jest gad,
chętnie by pająka zjadł.
Tylko za dnia jest aktywna,
w poruszaniu efektywna.
Zimą w schowku hibernuje,
przyjdzie wiosna, ją wyczuje.

