Obyczajowe

Brunatna rdzawa brązowa…

 Brunatna rdzawa brązowa… Jesień

Bieszczady

Wiatr wywiewa myśli deszcz zaciera ślady 

Znamy na pamięć te wszystkie ścieżki

A odkrywamy na nowo

W kolorach brązu karminu bursztynu 

Mienią się kolorowo 

Szum traw ukaja, wiatr pcha przed siebie 

Wędrówka męczy i sił dodaje

W dali Caryńska mieni się złotem

W zachwycie – przystaję…

Wiatrem gnane suną po niebie puchate chmury

Bieszczady ubrane w brąz po horyzont

Piękny dzień dzisiaj. Ruszamy w góry!

Na nic nie czekaj i wstań z kanapy mieszczuchu rodaku

My otuleni jesiennym zachwytem pozdrawiamy z bieszczadzkiego szlaku!

1 myśl w temacie “Brunatna rdzawa brązowa…”

Skomentuj