Droga onko-koleżanko,
czy wiesz, że znamy się od roku,
i podążamy ramię w ramię
wychodząc już ze strefy mroku.
Nie wiemy o sobie aż tak wiele
a jednak więcej niż się zdaje,
każda z nas przeszła długą drogę
pomiędzy jednym i drugim majem.
Zawsze rozglądam się czy jesteś
a widok Twój cieszy ogromnie,
sił mi dodaje i otuchy,
wiem, że podobnie myślisz o mnie.
Zły los skrzyżował nasze drogi,
a może jest to przeznaczenie?
Wspieramy się i rozumiemy
bez słów, wystarczy nam spojrzenie.
I wspólne mamy to marzenie
by się NIE spotkać już w tym miejscu.
Gdy każda swoją pójdzie drogą,
zatrzymam Ciebie w swoim sercu.
Dedykuję wszystkim wspaniałym, dzielnym dziewczynom spotkanym w NIO, Warszawa.

