Obyczajowe

Biało wszędzie….

Zimy w zimie było mało,
teraz śniegu dosypało,
mamy mróz oraz lód,
biało wszędzie, że aż cud.

Drzewa , krzewy mają czapy,
w śniegu grzęzną nogi, łapy.
Czysto, schludnie się zrobiło
kiedy puchem świat przykryło.

Wszystko nagle wypiękniało,
w skrzącą szatę się przebrało,
my to wszystko podziwiamy,
z okna dobry widok mamy 🙂

Obyczajowe

Dobre wiadomości

Dziś skrzydła mi wyrosły
w dzień szary i mokry, lecz
dla mnie jak powiew wiosny
bo pan R poszedł precz!

Zostawił krótką notatkę,
że żegna, że nie ma go już,
trwam jeszcze w niedowierzaniu,
uśmiecha się Anioł mój Stróż.

Wstecz patrzę na pole bitwy,
choć mocno poturbowana,
wstaję i idę dalej-
ta wojna jest do wygrania!

Obyczajowe

Sylwestrowe dumania

Budzę się rano, oczy otwieram

Na świat znajomy sennie spozieram

Dzień dziś ostatni

Roku starego

Bilans dodatni?

Zależy czego.

Podróży zagranicznych – nie było,

Koncertów symfonicznych – brak,

Dni spędzonych w domu – tych znacznie przybyło,

Czasu z najbliższą rodziną – oj tak!

Z tym starym rokiem jest jak ze wszystkim

Był czasem dobry a czasem zły.

Jak w górach, kiedy idziesz szlakiem a w koło ciebie mgły.

Nie widzisz szczytów, iść się nie chce, lecz idziesz bo prowadzi szlak.

I nagle te mgły rzedną, widzisz słońce,

I szczyty piękne, i leci ptak.

Tak kończę rok ten, mgły był pełen,

Ale i blaski swoje miał.

Pokory uczył, cierpliwości i kilka innych lekcji dał.

Co niesie nam rok nowy?

Nadzieję na normalność:

Na podróż, na kawiarnię, na spacer, na rodzinną uroczystość

bez limitów. Na zwykłą ludzką bliskość, i uścisk dłoni, i w teatrze oklaski,

Na obiad w restauracji, i na uśmiech… bez maski.

Obyczajowe

Kot w umywalce 2

Byłam już w wannie,
siedziałam na pralce,
co by tu jeszcze zrobić…
Poleżę w umywalce.

Całkiem mi tu wygodnie,
chłodno i kształt pasuje,
pobawię się szczoteczką…
O! Mięty woń tutaj czuję.

Mięta to moje klimaty,
bardzo jej zapach mnie nęci.
Spróbuję tej szczoteczki,
aż mi się w łebku kręci.

Bardzo mi dobrze tutaj,
błogość ogarnia me ciało,
a może ząbki wyczyszczę
bo mięty mi wciąż za mało.

Obyczajowe

Dla Agnese

Nie potrafię pomóc, ale ciągle myślę.
Mam i w serduszku, i w duszy, codziennie.
Martwię się smutkiem i cieszę radością.
I trzymam kciuki, mocno i niezmiennie.
Pragnę uściskać i mocno przytulić,
Przystroić choinkę, kolędę zanucić.
Pogadać, się pośmiać. Byle się nie smucić.
Potańczyć, pozrzędzić na władzę i dochód,
Wyjechać we Trójkę, gdy będzie samochód.

*gościnny rym autorstwa CaterinG

Obyczajowe

Nieproszony gość

Przyszedł do mnie Pan Ból
A może to jest Ona?
Rozgościł się jak król,
którego nic nie pokona.

Na razie dobrze mu idzie
potrafi uprzykrzyć życie
układa jak w piramidzie
trudności w codziennym bycie.

Już dzień nie cieszy gdy wstaje
nawet ten pełen słońca,
w nocy też spać nie daje,
dokucza, nie widać końca.

Może się wkrótce mną znudzi?
Odejdzie, zabierze swój cień.
Choć mocno doświadcza nas ludzi
– po nocy zawsze jest dzień.

Grafika – źródło: pixabay.com

Obyczajowe

Zdalne nauczanie

Dziś o ósmej zaczynamy,
komputery odpalamy.
Chociaż w szkole nie bywamy,
zdalne lekcje teraz mamy.

Nasza szkoła tablicowa
stała się już onlajnowa.
Choć jest szkołą wirtualną,
wiedzę daje nam realną.

Wszyscy jesteśmy samoukami,
my, uczniowie z nauczycielami.
Jak się dobrze postaramy,
kowidowi radę damy.

Nasze problemy są teraz inne.
To kamerki są tu winne,
to mikrofon wyłączyli,
to hakerzy się włączyli.

Na wuefie nie biegamy,
tylko kości rozciągamy.
Czasem filmik oglądamy,
w rytm muzyki wyginamy.

Czekasz, ukochana szkoło,
nie jest ci już tak wesoło.
Wszyscy za tobą tęsknimy.
Kiedy znów się zobaczymy?

Zdjęcie: Wikipedia

Obyczajowe

Tolerancja

Nienormalny człowiek idzie sobie ulicą.
Inni patrzą na niego i od razu zeń szydzą:
Patrzcie: łata na łacie, ten kapelusz to szok!
Tu coś w kratkę, tam w kropki…
Wariat! mówi ich wzrok.

Nienormalni ludzie żyją wokół nas,
Nienormalnym ludziom szybciej płynie czas.

Nienormalny człowiek śpiewa idąc ulicą.
Ci normalni przystają i co robią? Znów szydzą:
Parzcie! Jak mu wesoło, pijany czy głupi ten ktoś?
Wszyscy idą w milczeniu a ten śpiewa, też coś!

Nienormalny człowiek kiedy idzie ulicą
podskakuje, przystaje…Inni to widzą i szydzą:
Patrzcie – temu odbiło! Skacze we wszystkie strony,
inni idą spokojnie, ten jest chyba szalony!

Więc zakończmy tu wnioskiem,
by nie było zbyt nudno:
„nienormalnym” ludziom wśród „normalnych” żyć trudno.

Ponownie ze starej szuflady ale nadal aktualne 😉

Zdjęcie: Wikipedia

Obyczajowe

Modlitwa

Tą modlitwę napisałam w maju tego roku o 22:30. Dedykuję ją cioci Agnieszce:

Maryjo, matko kochana, Ty jesteś piękniejsza niż najpiękniejsza dama. Módl się za mnie i za ludzi niż grzechem ktoś serce zabrudzi. Ty jesteś wytrwała, uczciwa i mądra więc ześlij na nas jak najwięcej dobra. Matko jedyna, najukochańsza, zdejmij z ludzi to, co ich wykańcza. Zmiażdż w nas klątwę, te niedobre grzechy, które sprawiają, że w sercu zanika poczucie pociechy. Jesteś poniżana i porównywana, Ale wiedz, że przeze mnie jesteś kochana. Proszę cię, pomóż bezbronnym nim ktoś niedobry ich zaatakuje. Miej w opiece ludzi chorych, zanim przyjdą po ich dusze straszne potwory. Zaopiekuj się ludźmi biednymi, którzy nacieszą się bułkami tymi, nacieszą się twoją obecnością, czyli największą na świecie radością. Maryjo, weź w opiekę niewierzących i przedrzeźniających, by coraz bardziej ubywało im ran niepokojących. Modlę się o pokój na świecie, aby nikt nie umarł przy krwawym pistolecie. Więc tobie Maryjo podaruję bukiet róż, który ściera z naszych serc szary kurz.❤

Tą modlitwę dedykuję najukochańszej na świecie matce chrzestnej czyli cioci Agnieszce 😘❤💕