Rymy

Obyczajowe

Miasto

Przyjeżdżam tu od kilku lat
Tak blisko miasta, a inny tu świat
Kaczki prowadzą dzieci do szkoły pływania
Wędkarz zarzucił wędkę i cierpliwie czeka
Łabędź pióra wygładza, wróbel wróbla gania
Ryba podpływa, skubie… ucieka!
Szumi trawa, żaby pilnują swego skrzeku,
Oddychaj pełną piersią „miastowy” człowieku!

Wędkarz wstaje, siada, zarzuca, podrywa.
Czas płynie tu leniwie, mucha bzyczy, łyska pływa.

Kiedyś patrzyłam w prawo i w lewo, i widziałam… ciszę
Dzisiaj inny już widok – miasto gdzieś w tle słyszę.
Miasto swym zębem groźnym wgryza się w naturę
Domy, ten, ten i kolejny wspinają się na górę.
Chcą widok na jezioro, na kaczki i na tatarak.
To miasto jest jak buldożer, pełznie tu jak rak.

I miejsce już nie takie
Już miastem skażone.
I kaczki jakieś „miejskie”
Ptaki przestraszone.

Obrażam się na miasto, bo mi wieś odbiera
A moja oaza spokoju powoli umiera.

Matematyczne

Trójkąt równoboczny

Dziwny to trójkąt, ale ważny,
przykład z niego jest poważny,
do obliczeń wyśmienity, 
w zastosowaniach znakomity.

W trójkącie równobocznym nic się nie psuje,
on swoje części wszystkie dubluje.
Symetralna dwusieczną powiela,
wysokość środkowej drogę przeciera. 

W punkcie, gdzie wysokości się przecinają,
również środkowe wszystkie bywają. 
Są tam symetralne i są dwusieczne, 
bo w tym trójkącie jest to konieczne.

W środku ciężkości wszystko się mieści,
dla ucznia są to radosne wieści.
Blisko stąd jest do boku trójkąta,
dwukrotnie dalej do wierzchołka kąta. 

Z długości boku trójkąta tego, 
wysokość obliczysz. To nic trudnego.
Promień koła wpisanego i opisanego,
wysokość dają. To coś nadzwyczajnego. 

O roślinach

Piękni odmieńcy

Na fioletowym kobiercu dostrzegam dwóch odmieńców,

Wszyscy wokół fioletowi,

A oni różowi!

Czy to trudno tak się różnić i wybijać z tłumu?

Czy odwagi trzeba dużo? Czy to brak rozumu?

Być widocznym o poranku, w południe, wieczorem.

W fioletowym morzu błyszczeć różowym kolorem?

Odpowiedzi nie znam na moje pytania.

Ale ci odmieńcy piękni – przyznaj bez wahania!

Kiedy fioletowy dywan las zdobi na wiosnę,

Gdy świat budzi się do życia, wszystko wkoło rośnie,

Te różowe dwa kwiatuszki oko moje cieszą

Urośli na przekór reszcie i urodą… grzeszą!

Obyczajowe

Z drzewa konik

A co ty tu robisz koniku na osiedlowym śmietniku?
Porzucił ktoś twe bujanie i skazał na takie zesłanie?

A przecież tyś jest „przyjaciel wiosny uśmiech radosny…”

Kogo ty kołysałeś i komu radość dawałeś?
A teraz spoglądasz smętnie, czy ktoś cię oddał niechętnie?

„Zwykła zabawka mała huśtawka co rozkołysze, rozbawi”

Bieguny masz odrapane, wzrok nieobecny i smutny,
to koniec czyjegoś dzieciństwa, dla ciebie los zbyt okrutny.”

„By ktoś tak jak ty beztroskie miał dni…”

Może ktoś ciebie zabierze, ja liczę na to i wierzę,
odświeży cię, zreperuje i komuś cię podaruje.
Będziesz znów galopował z ogonem i grzywą rozwianą,
rozbawisz i ukołyszesz, jakąś dziecinę nieznaną.

cytaty pochodzą z piosenki Urszuli „Konik na biegunach”

Obyczajowe

Złote Gody

Choć to było przeznaczenie, 
nie opuszcza Cię myślenie,
że to ja Ciebie wybrałem.
Setki razy to słyszałem.
Małej wiary jesteś miła. 
Tyś mym przeznaczeniem była.

Ania, Leona za męża wybrała,
chociaż przyszłości swojej nie znała.
Kiedy przed Bogiem śluby składała,
w myślach, swe życie już układała.
Kto kogo wybrał? Trudne pytanie.
Każdy przy swojej wersji zostanie.

Pierwsze rocznice są papierowe,
potem drewniane, nawet cukrowe. 
Z czasem przychodzą te respektowe,
czyli srebrne, perłowe i koralowe.
Za nimi jeszcze są rubinowe,
a dla wytrwałych są szafirowe.

Małżonków marzenie, to złote gody.
Warto już wtedy patrzeć do przodu.
To co za nimi jest wprost bezkresem,
to co przed nimi, tylko okresem.
Już doczekali syna, synowej, córki i zięcia,
gromadki wnuków. Nie masz pojęcia,
jakie to ważne. To daje power, to ich nakręca.

Teraz dziękować łatwo przychodzi,
bo wiele lat wytrwali w zgodzie. 
Dziękujmy sobie za piękne dni, 
za długie lata, spełnione sny.
Sny o rodzinie, sny o wytrwaniu,
o zarabianiu i pomaganiu. 
Ale to chyba nie były sny,
wszystko osiągnęliśmy sami. My. 
Ja i Ty. 

To wiersz o Ani i o Leonie,
co znów ślubują, choć nie w welonie.

Obyczajowe, Romantyczne

Dzień, noc…

Oczy Twoje to ciemna noc
Noc mroźna a może burzowa
Noc bezgwiezdna
Nieprzyjazna i bezwzględna

Oczy Twoje to jasny poranek
Poranek letni a może wiosenny
Poranek śpiewających ptaków
Rozkwitłych kwiatów i rosy

Oczy Twoje to pochmurny dzień
Dzień monotonny, może zbyt długi
Dzień chłodny i wilgotny
Przeszywający dreszczem

Oczy Twoje to cichy wieczór
Wieczór zachodzącego słońca
Wieczór świerszczy i maciejki
Wesołego ognia w kominku

Oczy Twoje to cały mój czas…

Ze starej szuflady…
Dedykuje WujCiom z dumą i szacunkiem, z okazji ich Złotych Godów 🙂

Obyczajowe

Pięćdziesiątka

Różne są „pięćdziesiątki”. Żadna to przecież sztuka.
50 przeczytać książek, gdy się natchnienia szuka.
Przebiec pięćdziesiąt metrów, też każdy wręcz potrafi.
Nieco trudniej, 50 stolic wymienić na geografii.

I pięćdziesiątkę niejedną wychylić w życiu przyszło.
A czasem 50 świetlików w wieczór lipcowy błysło.
Pięćdziesięciu uczniów w klasie, to tłumek nieco za duży,
studentów tylu na auli, dobrego wykładowcę oburzy.

Kiedyś w kolejce osób 50 przed sklepem stało,
dzisiaj 50 sklepów, a ludzi w nich coś mało.

Jak widać, to zależy,
jak się 50 zmierzy.

Jest jednak taka miara, ta jedna niesamowita,
miara, na której „50” złotymi zgłoskami wyryto.
Niewielu może tą miarą życie swe wspólne zmierzyć,
i w zdrowiu, szczęściu, miłości – Złote Gody przeżyć.

A dzisiaj, wy Pięćdziesiątkę witacie razem w progu.
Za dar ten wyjątkowy dziękujmy wszyscy Bogu!

W 50 rocznicę ślubu – Rodzicom, za to, że jesteśmy…

Zdjęcie: Pixabay

Obyczajowe

Wielkanocna święconka

Listkami bukszpanu lub borowiny,

przystrojony jest koszyk z wikliny.

Białą serwetką jest wyścielony,

wiosennym kwiatem upiększony.

W koszyczku – święconka na wielkanocne śniadanie,

to pierwszy pokarm, to pierwsze świąteczne danie.

W Wielką Sobotę jest przygotowany,

symbolicznie potrawy do niego wkładamy.

Chleb – to pożywienie i przetrwanie.

Jajko – to życie i jego odnawianie.

Sól – podstawa istnienia, chroni od zepsucia.

Chrzan – symbol krzepy i dobrego samopoczucia.

Wędlina – przynosi zdrowie i daje dostatek.

Ser biały – to przyroda i dbałość o dobytek.

Ciasto – tylko z własnego wypieku,

to symbol umiejętności jakie są w człowieku.

Baranek cukrowy z chorągiewką Alleluja,

zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią zwiastuje.

Lecz nie będzie święconki, bez jej poświęcenia,

bez święconej wody i bez pomodlenia.

zdjęcie: Wikipedia

Obyczajowe

Koszyk Wielkanocny

W koszu Wielkanocnym są same bogactwa.
Czegóż tutaj nie ma…. Ok, nie ma ptactwa.
Ale są tu jajka pięknie farbowane,
kraszone, pisane, czasem oklejane.
To jest symbol życia, które się odradza.
Obok jajek często baranka się sadza.
Zwykle jest cukrowy lecz może być z ciasta,
zdarza się baranek wyrzeźbiony z masła.
On zwycięstwo życia nad śmiercią dziś wieści.
To nie wszystko bo jeszcze co nieco się zmieści.
Chleb-ciało Chrystusa, sól dla oczyszczenia,
kawałek kiełbaski – to wedle życzenia.
Wędlina oznacza dostatek i zdrowie.
Wiemy jak dziś ważne, Panie i Panowie.
Gałązkę bukszpanu włożyć nie zaszkodzi,
to radość, nadzieja, a o nią dziś chodzi.
Koszyk wypełniony, nie zginiemy z głodu 😉
Zabrzmi Alleluja a my cóż, do przodu!