Rymy

Rodzinne

Na osiemnastkę

Nasz Szymonek, nasz malutki
urósł duży, choć nie okrąglutki.
Dobry, mądry, że aż strach
A tak niedawno na plaży kopał piach.

Pierwsze kroczki stawiał sam
radości wiele przysporzył nam.

Teraz przerósł nawet tatę,
Gra Chopina, zna karatę.
Sięga brodą ponad stół,
teraz stół przełamie w pół!

Taki silny, taki chwat,
Dobry synek, wnuk i brat.

Żyj radośnie, choć dorośle
W zimie, latem i na wiosnę.
Jesteś duży, jesteś Pan.
Dla nas zawsze ty ten sam:
Szymuś, Szymek, Szymcio mamy,
synek i brat ukochany!

Rymowanka powstała na 18-te urodziny Szymona, 18.11.2020

O zwierzętach

Kot planista

Wszyscy myślą, że ja śpię
Absolutnie, wcale nie!
Już wyjaśniam – tak wygląda kot zadumany!
A co robię? Oczywiście! Snuję strategiczne plany.
Co zjem jutro na śniadanie?
Komu siądę na kolanie?
Kogo drapnę lub ugryzę?
Kiedy futerko wyliżę?
Dokąd pójdę ptaszki łapać?
Kiedy w końcu pójdę spać?!
Człowiek nigdy nie zrozumie,
Kot oddaje się zadumie,
I energii traci wiele
Snując plany na niedzielę,
Poniedziałek i sobotę.
Biedny kot.
Bo przez takie planowanie
nie ma on czasu na spanie.
Dlatego, pamiętaj człowieku, nie budź nigdy kota,
Bo następnym razem, w swoim planie
Wymyśli, jak ci spuścić, solidne kocie lanie.

Rodzinne

Dla Dominika

Wnuczek Dominik robi nam sławę,
on matematykę ma za podstawę.
W Cambridge zagościł, by ją studiować,
poznawać grupy, pierścienie szlifować.
Całki potrójne i powierzchniowe,
w mig je poznaje, do tego ma głowę.
Jak już rozpozna co różniczkowe,
pewnie utworzy twierdzenie nowe.
Ale najpierw przeczyta, jako wspomnienie,
magisterkę dziadka, Stokesa twierdzenie.

Zdjęcie: Wikipedia

Rodzinne

Dla Agusi wnusi

Wyobraźnię ma mocarną.
Będzie z tego jakieś ziarno?
Pierwszy siew został zrobiony.
Trzeba czekać. Będą plony.

Agusi wszystko się rymuje.
Poetycko świat pojmuje.
Trochę dziadka inspiruje,
do pisania prowokuje.

Talentów ma dużo więcej,
bo ma bardzo sprawne ręce.
Nam zrobiła łapacz snów.
Nic już nie uleci z głów.

Jak to wszystko się zaczęło?
Skąd u niej się nagle wzięło?

Najpierw książki połykała,
które mama jej czytała.
O wszystko się dopytywała,
o słowa których nie znała.
Z książką się nie rozstawała,
czasem przy niej zasypiała.
No i wreszcie zaszalała,
wierszyk do dziadka napisała.

Zdjęcie: pxhere.com

Obyczajowe

Zdalne nauczanie

Dziś o ósmej zaczynamy,
komputery odpalamy.
Chociaż w szkole nie bywamy,
zdalne lekcje teraz mamy.

Nasza szkoła tablicowa
stała się już onlajnowa.
Choć jest szkołą wirtualną,
wiedzę daje nam realną.

Wszyscy jesteśmy samoukami,
my, uczniowie z nauczycielami.
Jak się dobrze postaramy,
kowidowi radę damy.

Nasze problemy są teraz inne.
To kamerki są tu winne,
to mikrofon wyłączyli,
to hakerzy się włączyli.

Na wuefie nie biegamy,
tylko kości rozciągamy.
Czasem filmik oglądamy,
w rytm muzyki wyginamy.

Czekasz, ukochana szkoło,
nie jest ci już tak wesoło.
Wszyscy za tobą tęsknimy.
Kiedy znów się zobaczymy?

Zdjęcie: Wikipedia

Rodzinne

Dla Bartusia

Bartuś z przejęciem ćwiczy karate.
Stara się także naśladować tatę.
Bierze do ręki dużą gitarę
i ćwiczy na niej kawałki stare.
Również modele, to jego pasje, to jego wzloty,
skleja okręty, czołgi i samoloty.
Z kolegą tworzy warownie obronne,
sklejają twierdze, zamki i domy zakonne.
Jak to się trzyma? Ktoś się zapyta.
Nie dajesz wiary. Wystarczy mieć butapren stary.